Fiala'ris

forum pbf
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kamieniczka Shegusia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Shego Yvdrasiil

avatar

Liczba postów : 43
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Kamieniczka Shegusia   Czw Kwi 28, 2016 10:23 pm

Dość mała i zapadła kamieniczka znajduje się w niewielkiej odległości od placu targowego, centrum Tefis, w średnio zamożnej dzielnicy. Shegowi dostało się niewielkie mieszkanko na parterze, właściwie jedyne zamieszkane. Składa się jedynie z dwóch odzielnych izb. Większej, wychodzącej wprost na ulicę kuchni i czegoś, poszywającego się pod pokój reprezentacyjny. Znajduje się tu ława, stół oraz kilka krzeseł, kominek i przytwierdzona do ściany tarcza, której włąściciel lokum używa do wyładowywania emocji i ciskania weń nożami. Wnęka pozbawiona drzwi prowadzi do równie skromnie urządzonej sypialni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shego Yvdrasiil

avatar

Liczba postów : 43
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Kamieniczka Shegusia   Czw Kwi 28, 2016 10:40 pm

Prędko przemierzałem uliczki miasta od czasu do czasu oglądając się za siebie, by sprawdzić, czy Terina podąża za mną. Chciałem żebyśmy jak najszybciej znaleźli się we względnie bezpiecznym miejscu. Raczej nie pragnąłem powtórki z makabrycznych wydarzeń w karczmie. Po raz kolejny wytarłem nerwowo ręce o płaszcz. Mozliwe, że krew zdążyłem już z nich zetrzeć, nadal jednak wydawało mi się, że jestem cały w niej upaprany. Płaszcz, koszula, buty. Wszystko raziło moje oczy czerwienią świadczącą o rzezi, jakiej dopiero co byłem świadkiem.
- Cholera, muszę to z siebie zdjąć - mruknąłem pod nosem.
Jak zwykle byłem zmuszony otworzyć drzwi dość silnym kopniakiem, gdyż, przeklęte, miały paskudny zwyczaj zacinać się w najmniej odpowiednich momentach. Od razu złapałem za świeczkę czekającą na stoliku w wiekszej izbie. Był przecież środek nocy, ciemno jak w dupie, a ja nie zamierzałem nadziać się na cos i tak żałośnie zakończyć żywot. Postawiłem światło z powrotem na stoliku i wściekle zrzuciłem z siebie płaszcz, rzucając go na ławę za sobą. Usadowiłem się na krześle i westchnąłem ciężko. W pełni zdałem sobie sprawę, jak blisko śmieci dziś się znaleźliśmy. Sytuacja była niebezpieczna, do tego całkowicie niespodziewana i... Musiałem to przemyśleć. A najlepiej omówić. Opuściłem swoje miejsce na stołku i w desperacji wygrzebałem z kuchennej szafki zakurzona butelkę jakiegoś alkoholu.
- Nadal jesteśmy za trzeźwi po tych dwóch nędznych piwach - stwierdziłem odkorkowując butelkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Terina Harris

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Kamieniczka Shegusia   Pon Maj 02, 2016 12:34 pm

Podążałam za Shegiem, nie bardzo wiedząc gdzie idziemy. Prawie truchtałam, starając się dotrzymać mu kroku. Mój prowizoryczny opatrunek zaczął trochę przesiąkać, ale nie miałam nic innego więc dociskałam go zdrową ręką. Obserwowałam jak wymierza biednym drzwiom kopniaka, wystarczyłoby trochę naoliwić, ale to nie było moje główne zmartwienie teraz. Było mi trochę słabo, z powodu utraty dość pokaźnej ilości krwi.
Weszłam za nim do niewielkiej kamieniczki. W sumie to dziwnie się czułam, w domu poznanego przed jakąś godziną elfa, ale nie miałam czasu teraz o tym rozmyślać. Usiadłam ciężko na ławie, po czym delikatnie zaczęłam odwijać "bandaż". Wstałam, patrząc z lekkim obrzydzeniem na butelkę alkoholu... Z jednej strony chciało mi się rzygać na samą myśl o wpuszczeniu czegokolwiek do żołądka, ale z drugiej strony potrzebowałam czegoś na odstresowanie. Westchnęłam głośno.
-Zgadzam się. - Przyznałam krótko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shego Yvdrasiil

avatar

Liczba postów : 43
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Kamieniczka Shegusia   Pon Maj 02, 2016 1:44 pm

Obrzuciłem Terinę uważnym spojrzeniem. Zdecydowanie, nie czuła się najlepiej. Może to niezbyt odpowiedzialnie raczyć ją teraz całkiem wysoko procentowym alkoholem... Na razie jednak uznałem, że ważniejsze jest co innego. Wróciłem do dzikiego przetrząsania szafek, aż nie znalazłem niewielkiego pudełka, służącego mi za apteczkę. Wyjąłem z niej skrawek bandaża, tyle powinno wystarczyć i podałem go elfce.
- Pomóc ci? - zapytałem spoglądając na nią z niepokojem.
Rana na jej ramieniu (czy gdzie tam ona była, nie chce mi się szukać xD) krwawiła dośc obficie i właściwie nikt się nią do tego czasu porządnie nie zajął, co mogło skutkować zakażeniem
- Co tak właściwie się stało? - spytałem odrywając kawałek płótna również dla siebie.
Syknąłem cicho wycierając krew cieknącą mi cienką strużką ze skroni, po policzku i szczęce. Ranka była mała i raczej nieszkodliwa, co nie zmieniało faktu, że bardzo chciałbym się dowiedzieć, skąd się do jasnej febry wzięła. Raczej jednak nie będzie mi dane tego roztrząsać dłużej.
- Nie wiesz kim byli ci ludzie? Skąd się tam wzięli? - spytałem bez szczególnych nadziej, że Terina będzie zdolna udzielić mi odpowiedzi - Ten ich język... Na pewno nigdy go nie słyszałem.
Położyłem na stole dwa, dość stare i nieco potłuczone kubki i napełniłem jeden dla siebie. Drugi podsunąłem dziewczynie, gdyby miała ochotę, jak już skończy z opatrunkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Terina Harris

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Kamieniczka Shegusia   Pią Maj 06, 2016 5:50 pm

Siedziałam... całkiem spokojnie, wyciągając rękę po bandaż.
-Dzięki. - Wymamrotałam. - Nie trzeba, poradzę sobie.
Zaczęłam delikatnie obwijać rękę bandażem, a na końcu zawiązałam mały supełek. Popatrzyłam na głowę Shega. Rana była zdecydowanie mniejsza od mojej, ale nie sądzę aby mniej bolesna.
-Nie zwróciłam na to za bardzo uwagi, byłam zajęta czymś innym... - Odpowiedziałam, bez zbędnych ceregieli. Rozejrzałam się po niezbyt dużym i wystrojonym mieszkanku, które mimo wszystko jest całkiem przytulne, jednak byłoby odrobinę mniej ponure gdyby był tu jakiś dywan, albo coś. Przez chwilę zastanawiałam się co mu odpowiedzieć... Skąd na wszystkich Fenedhis mam wiedzieć? Mruknęłam pod nosem, niedosłyszalnie parę słówek na temat bandy która napadła na karczmę. Po czym mu odpowiedziałam krótko.
-Nie.
Spojrzałam na bandaż który nieźle się trzymał.
-Ten ich miecz... Na pewno nigdy takiego nie widziałam. - Powiedziałam, przedrzeźniając go trochę. Popatrzyłam na szklankę z alkoholem z lekkim obrzydzeniem, jednak musiałam gdzieś utopić swoje nerwy. Wzięłam kubek i pociągnęłam krótki łyk, i skrzywiłam się nieprzyzwyczajona do takiego smaku. Kaszlnęłam.
-Co to jest? - Spytałam nadal czując na języku mocny smak trunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shego Yvdrasiil

avatar

Liczba postów : 43
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Kamieniczka Shegusia   Nie Maj 08, 2016 7:37 pm

Przyglądałem się jak elfka obwiązuje zranioną rękę bandażem, nie do końca uspokojony jej zapewnieniami. Po chwili jednak porzuciłem to zajęcie widząc, że rzeczywiście, świetnie sobie radzi. Moja rana była duzo mniejsza i zdążył już dostać się do niej kurz i pył więc nieco piekła, jednak machnąłem na to ręką. Przyzwyczaiłem się i ból nie robił na mnie zbyt wielkiego wrażenia. Oczywiście czułem go, jak każdy inny, jednak nauczyłem się go całkiem skutecznie ignorować. Tak, jak się spodziewałem, Terina, podobnie jak ja nie miała pojęcia o ataku na karczmę. Wzruszyłem ramionami. Nie byłem zwiadowcą ani nikim takim, nie pracowałem dla króla i to, co wydarzyło się w gospodzie nie było moją sprawą, ważne że nie ucierpiałem jakoś szczgólnie. Ewentualnie mógłbym sie u szanownego władcy ubiegać o odszkodowanie za niedopite piwo i zepsucie nastroju. Pociągnałem kolejny łyk nalewki i zaśmiałem się cicho widząc reakcję Teriny, gdy również tego spróbowała. Zerknąłem na zakurzoną etykietę na butelce.
- Śliwowica babuni - odparłem z nieco wrednym uśmiechem - Domyślam się, że nigdy nie doznałaś wątpliwego zaszczytu raczenia się takim szlachetnym trunkiem.
Westchnąłem przypominając sobie szczenięce czasy i mało szlachetny sposób w jaki zdobyłem ową butelkę.
- Tak naprawdę nie zrobiła tego moja babcia. Babunia - wszyscy w wiosce tak do niej mówili... Była zielarką, szamanką, czymś w tym rodzaju. Chcesz wiedzieć jak musiałem się poświęcić, żeby ukraść jej tą butelczynę? - zapytałem, a iskierki humoru wtargnęły bezczelnie i zatańczyły w moich źrenicach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kamieniczka Shegusia   

Powrót do góry Go down
 
Kamieniczka Shegusia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fiala'ris :: królestwo :: Tëfis-
Skocz do: