Fiala'ris

forum pbf
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

  Góra Lúthien

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Góra Lúthien   Pią Kwi 08, 2016 10:28 pm


Lúthien Eluch są to  wysokie góry, z wręcz zarywającymi dech w piersiach terenami.
To góry,należące do jednych z wyższych wyzwań.. Jest tam sporo trudnych terenów do pokonania. Jest tu niesamowicie dużo zieleni, a na jedym z wyższych szczytów wdać las, i płynącą w dole rzekę.
Większość bardzo lubi to misce, mimo tego, ze wyzwaniem jest tu dojść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shego Yvdrasiil

avatar

Liczba postów : 43
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Góra Lúthien   Sro Kwi 13, 2016 4:04 pm

Wdrapanie się górę zajęło mi dobrą godzinę. Chociaż wyruszyłem przed świtem, słońce zdąrzyło już wzejść kiedy w końcu stanąłem w szczycie. Lubiłem wspinaczkę, nigdy nie miałem problemów z dużymi wysokościami czy przepaściami oraz dostawaniem się w trudno dostępne miesca, których nie brakowało w moich rodzinnych stronach. Tym razem jednak wybrałem górę średniej wysokości, aby zanadto się nie przemęczyć. Ostatniej nocy nie spałem zbyt wiele, więc miałem nadzieję na chwilę odpoczynku w cieniu drzew, zdala od ludzi i cywilizacji, gdy już osiągnę swój cel. Po wytężonym wysiłku od razu zabrałem się za realizację mojego planu. Ułożyłem się wygodnie na jednym z luźno rozrzuconych po okolicy kamienie i przymknąłem powieki rozkoszując się promieniami słońca muskającego moją twarz. Nasłuchiwałem odgłosów rannej przyrody i zastanawiałem się nad tym, co zamierzam teraz robić. Do tej pory chciałem jedynie wydostać się z Druny i dotrzeć do Miasta. Gdy już to osiągnąłem... cóż, nie miałem żadnego planu. Rozmyślałem o tym, jak mam zarobić na swoje utrzymanie. Właściwie mogłem żywić się jedynie własnoręcznie upolowaną zwierzyną, jednak na dłuższą metę takie rozwiązanie raczej by się nie sprawdziło. Kompletnie nie widziałem swojej osoby w zawodzie wymagającym rzemieślniczych umiejętności. Pod tym względem byłem całkowitym nierobem, nieukiem, czy jakich tam epitetów nie stosowałby mój drogi ojczulek.
Myśląc o tak o sprawach błachych i nieco mniej prawie zapadłem w sen. Obudziłem się jednak natychmiast słysząc dźwięk niepasujący do pozostałych. Pojawił się jakiś nowy odgłos, inny niż dotychczasowe i z pewnością nienależący do górskiej matki natury. Coś jakby... kroki? Nadstawiłem uszu i leniwie przesunałem rękę w stronę pasa, gdzie zamocowany był mój ulubiony nóż. W gotowości czekałem co się wydarzy niezauważalnie lustrując okolicę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Galadriela Valar

avatar

Liczba postów : 84
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Góra Lúthien   Sro Kwi 13, 2016 4:17 pm

Dzisiaj wyjątkowo nie była ubrana w jedną ze swoich sukni. Był to prosty kostium zwiadowcy, do którego dodatkowo dorzuciła czarny płaszcz. Piasek miarowo chrzęścił pod jej stopami, nie pozwalając myślami oderwać się zbyt daleko... A jednak. Nadal powracała w nich do pewnego złośliwego uśmiechu, który mimo tego, że był pełen wyrachowania wspominała go dość miło. Uśmiechnęła się delikatnie, wyrównując oddech. Była dopiero w połowie drogi. Pokonywała ją w iścid ślimaczym tempie, aczkolwiek nie chciała się zbyt forsować takim spacerem. Mruczała coś do siebie pod nosem, przy okazji bawiąc się nożem myśliwyskim, to przewracając jego rękojeść między smukłymi palcami, a to podrzucając. Mgła utrudniała jej widzenie, ale śnieżne zwierzęta zamieszkujące te okolice zapewniały ją, że oprócz nich nie spotka tutaj żadnego zagrożenia. Odetchnęła pełną piersią, kiedy była już na samym sztycie, niemal zachłystując się wdychanym powietrzem. Odrzuciła kaptur do tyłu, a włosy niczym nie skrępowane opadły kaskadą na plecy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shego Yvdrasiil

avatar

Liczba postów : 43
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Góra Lúthien   Sro Kwi 13, 2016 4:52 pm

Siedziałem w cieniu drzewa, w niewielkiej odległości od ścieżki prowadzącej do podnóża góry, zauważenie mojej osoby z końca dróżki było trudne, zwłaszcza na pierwszy rzut oka. Sam jednak miałem całkiem niezły widok na tamto miejsce, dlatego od razu dostrzegłem smukłą postać w czarnym płaszczu odcinającą się na tle nisko zawieszonego słońca. Postać zdjęła z głowy kaptur uwalniając długie, bardzo jasne włosy. Po krótkiej chwili uznałem, że elfka raczej nie stanowi zagrożenia. Leniwie podniosłem się ze swojego miejsca.
- Vanto! - przywitałem się unosząc rękę w geście pozdrowienia.
Dziewczyna, poza płaszczem była odziana w prosty kostium. Zwiadowca? Nie wiedziałem za wiele o tej profesji, ale właśnie ona przyszła mi na myśl. Kilka razy miałem już okazję spotkać się z jej przedstawicielami. Pojawiali się w wiosce pod jakimiś pretekstami, jednak wszyscy wiedzieli, że większość zwyczajnie szpiegowała dla króla. Nikomu to specjalnie nie przeszkadzało, Druny nie miała nic do ukrycia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Galadriela Valar

avatar

Liczba postów : 84
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Góra Lúthien   Sro Kwi 13, 2016 5:52 pm

Odwróciła się szybko, słysząc nieznajomy tembr głosu. Zmarszczyła brwi, dostrzegając elfa swobodnie siedzącego pod karłowatym drzewem, które pewnie i tak cudem tutaj wyrosło. Klatka piersiowa elfki zaczęła się unosić miarowo, a chrapliwy oddech zniknął.
- Vanto! - zawołała odrobinę zmęczonym głosem, wolnymi dłońmi odgarniając poły swojego płaszcza sprzed nóg. Podeszła do niego ostrożnym krokiem, będąc gotową w każdej chwili uskoczyć. Nie wiedziała, czego ma się spodziewać, ponieważ go nie znała. Wolała mieć się na baczności. Koniec końców uśmiechnęła się lekko, stając przed nieznajomym osobnikiem.
- Nie spodziewałam się tutaj nikogo spotkać - powiedziała bardziej śmiało, opierając cały ciężar swojego ciała na jednej z ugiętych nóg.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shego Yvdrasiil

avatar

Liczba postów : 43
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Góra Lúthien   Sro Kwi 13, 2016 7:33 pm

Elfka zauważyło mnie i podeszła do mojego drzewa, które zawsze marzyło żeby zostać dużym jesionem na szczycie góry, więc nie rujnuj mu marzeń. Odpowiedziałem uśmiechem na jej pozdrowienie i podniosłem się z pozycji siedzącej. W końcu trzeba okazywać jakiś szacunek rozmówcy... Jej ton sugerował, że również namęczyła się podczas wdrapywania na szczyt więc wykonałem zachęcający ruch ręką, żeby sobie usiadła. Sam także opadłem z powrotem na miękkim mchu i przesunąłem się by zrobić jej miejsce.
- No widzisz. A tu proszę! Jesteś skazana na mnie! Zakładam, że nie masz ochoty złazić z tej góry by mnie uniknąć, więc może się przedstawię... Jestem Shego - odpowiedziałem ze zniewalającym uśmiechem wyginającym paszczę - A ty?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Galadriela Valar

avatar

Liczba postów : 84
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Góra Lúthien   Sro Kwi 13, 2016 8:23 pm

Żywym krokiem odpowiedziała na zapraszający gest, po chwili przysiadając sobie na dość miękkim mchu. Nie wiedziała, że coś takiego jest w stanie się uchować na samym szczycie góry, nawet tak niewysokiej. Przez dłuższą chwilę spoglądała na wierzchy okolicznych wzgórz, rozsmakowując się nad ich zielonym kolorem. Wkrótce wszystko powinno wrócić do życia, a zwierzyna znów powróci do lasów, aby buszować w poszukiwaniu potrzebnego im pożywienia. Wiedziała, jak trudno będzie je nakłonić, by były bardziej ostrożne i nie padały łupem zapalonych dla zabawy myśliwych. Odwróciła swoją twarz w kierunku nieznajomego, słysząc jego dość intrygującą wypowiedź. Kąciki ust elfki zadrgały, a same usta wygięły się w złośliwym uśmiechu.
- Postanowiłam, że jednak niestety muszę odsapnąć - powiedziała zbulwersowanym głosem, zaciskając palce na połach czarnego płaszcza - i też niestety spotkałam tutaj Ciebie. Co za pech.
Jak na razie nie zamierzała zdradzać mu swojego imienia. Niektórzy musieli sobie zasłużyć na ten wyjątkowy przywilej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shego Yvdrasiil

avatar

Liczba postów : 43
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Góra Lúthien   Pią Kwi 15, 2016 10:13 pm

Wykonałem iście przejętą i nasiąkniętą smutkiem minę, najlepszą, na jaką było mnie stać.
- Bardzo mi przykro - spróbowałem wyrazic ogrom swego współczucia dla jej osoby - Że z mojej winy spotkała cię taka przykrość. Może będę mógł ci to jakoś wynagrodzić - zakończyłem już radośniej. Sięgnąłem do sakiewki u masa i wyjąłem mały woreczek. W środku ostało sie kilka kawałków suszonego mięsa - resztki prowiantu otrzymanego od mojej mateczki, gdy jej nie-synek wyruszał w daleki świat. Miała ona jedna specyficzną cechę, nie mogła psychicznie znieść głodnego dzieciaczka. Jej wewnętrzny, pierwotny instynkt kazał jej zaspokajac łaknienie i pragnienie u istot niewinnych, a nawet winnych, choćby podkradania konfitur ze spiżarni. Oderwałem się od teraźniejszości, znowu. W każdym razie, chwała tej zacnej niewiaście za to.
- Masz ochotę? - podsunąłem elfce przekąskę pod nos i uśmiechnąłem się zachęcająco - Prawdopodobieństwo, że to coś za życia było moim ukochanym psem jest zbyt wysokie bym mógł skonsumowac to sam... - zdałem sobie sprawę, że żart mógł byc nieco zbyt makabryczny - Żartowałem. Moja matka preferowała sporządzać z psów świeże potrawki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Galadriela Valar

avatar

Liczba postów : 84
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Góra Lúthien   Nie Kwi 17, 2016 7:50 pm

Uśmiechnęła się delikatnie, zauważając na jego twarzy tą smutną, doprawdy smutną minę. Wzruszyła jedynie ramionami, bez wahania sięgnęła po jeden z kawałków suszonego mięsa, jednocześnie uświadamiając sobie, że ostatni dobry posiłek jadła przeszło kilkanaście godzin temu. Oderwała kawałek, przeżuwając go między zębami. Spoglądała kątem oka na nieznajomego, chcąc sprawdzić, czy nie wykonuje żadnych gwałtownych ruchów, by dosięgnąć zapasu swojej broni. Rozluźniła się nieznacznie, widząc, iż raczej nie powinien mieć względem niej jakichś złych zamiarów. Których później musiałby żałować, rzecz jasna.
- Nawet jeśli, ten pies jest... był... jest smaczny - powiedziała z uśmiechem na twarzy, oddychając głęboko po przełknięciu ostatniego kawałka. Przerzuciła swoje włosy na bok, próbując, aby wiatr schłodził jej zgrzany od wędrówki kark. Sama nie wiedziała, czemu akurat tą górę wybrała na swój pierwszy patrol.
- Shego, od jak dawna tu jesteś? - zapytała, unosząc jedną brew bardziej ku górze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shego Yvdrasiil

avatar

Liczba postów : 43
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Góra Lúthien   Wto Kwi 19, 2016 6:48 pm

Elfka śmiało sięgnęła po mięso. Od razu polubiłem ją nieco bardziej. Naprawdę nie znosiłem panienek wybrzydzających na każdym kroku i narzekających na wszystko co się da. Może i suszone mięso nie było zbyt wykwintnym posiłkiem, ale należało docenić choćby samą chęc podzielenia się ukochanym psem. Usmiechnąłem się do niej szczerze. Widząc jej nadal nieco podejrzliwy wzrok uniosłem ręce, by pokazać jej, że nie zamierzam jej wypatroszyć i dołączyć do Burka. Najwyraźniej uspokoiła się już zupełnie. Ja również rozluźniłem mięśnie. Rozsiadłem się wygodnie wyciągając długie nogi daleko przed siebie i opoierając się o jeden z większych głazów.
- Przybyłem może jakieś cztery dni temu - odpowiedziałem po wykonaniu szybkich kalkulacji - Jak możesz się domyślić, nie znam miasta. Na razie - zatoczyłem dłonią wymowny krąg - Zwiedzam sobie okolicę. A ty? Co tu robisz?
Zwróciłem uwagę na fakt, że nadal nie znałem jej imienia. Nie miałem jednak ochoty psuć atmosfery upierdliwymi pytaniami. Skoro nie miała ochoty mi go wyjawiać - to trudno. Czy znajomość tożsamości rozmówcy była konieczna? Głupie stereotypy. Nie odgrywały w mym życiu zbyt ważnej roli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Galadriela Valar

avatar

Liczba postów : 84
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Góra Lúthien   Wto Kwi 19, 2016 9:24 pm

Życie skutecznie nauczyło ją tego, aby nie wybrzydzać. Z trudem chamowała swoją złość i irytację, gdy ludzie potrafili wyrzucać świni produkty, które byliby w stanie jeszcze zjeść. Jedną z wielu rzeczy, których u nich nie była w stanie pojąć, było właśnie marnowanie jedzenia. I tak nawet bez tego nimi gardziła. Zawsze starała się unikać bliskiej obecności tej rasy. Była dla niej... dość dziwna. Zaśmiała się cicho, widząc, jak podnosi swoje ręce w geście niewinnych zamiarów. Uspokoiła się znacznie.
- Jestem Galadriela - powiedziała, w końcu mu się przedstawiając. Nie był taki, jak inni, których do tej pory spotkała na swojej drodze. Z uwagą wsłuchała się w słowa elfa, na znak zrozumienia kiwając głową.
- Ja jestem tutaj już niemal od półtora tygodnia i do tej pory widziałam miasto jedynie z oddali - odparła nieco lekceważącym tonem, który mógł wskazywać na to, że w sumie obojętne jest jej główna stolica krainy. - A ja natomiast wędruję sobie po świecie i zadręczam innych. Teraz ty jesteś moją ofiarą!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shego Yvdrasiil

avatar

Liczba postów : 43
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Góra Lúthien   Sro Kwi 20, 2016 9:15 pm

Pomimo swoich deklaracji, skusiłem się jednak na kawałeczek Burka. Smakował wyjątkowo dobrze, wierne psisko. Dołączyłem do śmiejącej się elfki.
- Bardzo mi miło - Galdriela w końcu zdecydowała się mi przedstawić - Formalnościom stała się zadość.
Przyglądałem się elfce i zastanawiałem się, co dzieje się w jej głowie. Analizowałem wyraz jej twarzy. Nieświadomie zacząłem grać w grę, której nauczyłem się od brata. Czego bym nie myślał, ten dupek zajmował w mym życiu ważne miejsce. Obserwowałem twarz elfki, próbując wyczytać z niej emocje, wspomnienia. Między zębami tkwił jej kawałek suszonego Burka, ale to wiedziałem i bez tej szczegółowej analizy. Dałem sobie spokój.
- Nie spotkałaś nikogo? - Ja sam byłem tu od niedawna, zdążyłem już jednak odwiedzić arenę, karczmę oraz poznać kilka osób. Mniej lub bardziej miłych.
Przypomniałem sobie pewien incydent jaki miał miejsce niecałą dobę temu. Tak, biorąc to pod uwagę wcale nie dziwiłem się elfce, że woli unikać innych.
- Mam się czuć zaszczycony? - zapytałem rozbawiony - Nie martw się, nie przeszkadza mi to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Galadriela Valar

avatar

Liczba postów : 84
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Góra Lúthien   Nie Kwi 24, 2016 7:08 pm

- Tak, spotkałam - powiedziała znudzonym tonem, wzdychając cicho. - Same nudne osobowości... Mam nadzieję, że ty się do takich nie zaliczasz.
Była bezpośrednia. Być może nie pożegna zaraz zwiadowczyni z tekstem, iż woli rozmawiać z osobami, które bardziej szanują jakąkolwiek kulturę osobistą. Wygięła swoje wargi w parodii gestu rozbawienia, wyobrażając sobie taką właśnie scenę. Pewnie i tak nie wiele by się nią przejęła, jak to miała w swoim zwyczaju. Wbiła swoje spojrzenie w szczyty odległych wzgórz, które powoli zaczynały się zielenić. Wiosna nadchodziła pełną parą, a las w najbliższych dniach powinien zapełnić się dobrą zwierzyną, dzięki której będzie mogła wzbogacić swoje finanse o kilkanaście monet. Jeśli się jej poszczęści, być może trafi na jakieś dość wartościowe sztuki jakichś drapieżnych zwierząt i ich skóra dodatkowo stanie się ciepłym kocem dla elfki. Budząc się z gwałtownego zamyślenia przeniosła swój wzrok na Shego, mrużąc powieki.
- Tak tak, czuj się zaszczycony. Nie przeszkadza mi to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shego Yvdrasiil

avatar

Liczba postów : 43
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Góra Lúthien   Nie Maj 08, 2016 8:25 pm

Obrzuciłem Galadrielę spojrzeniem pełnym fałszywego oburzenia po czym roześmiałem się głośno.
- Ja również mam taką nadzieję! Dla ciebie to tylko chwila rozmowy, a ja? Muszę ze sobą wytrzymywać całe życie!
Spotykałem sie z brakiem kultury osobistej i chamstwem i naprawdę, potrafiłem wyczuć kiedy ktoś szczerze i prawdziwie jest zwyczajnym bucem. Gala się do takich osób nie zaliczała, a moje ego nie było przeciez jakoś bardzo rozdęte. Nie mogło być w miejscu gdzie sie wychowałem i z ludźmi, u których się wychowałem. Kiedy pochodzisz ze wsi, musisz się pogodzić, że gdziekolwiek się nie wybierzesz, zawsze znajdą się ludzie, którzy będą traktować cię jak śmiecia. Pogodziłem się z tym już dawno i nauczyłem mieć w nosie opinie innych.
- Dziękuję - posłałem elfce szeroki uśmiech - Możemy razem wrócić do miasta, wtedy będę mógł czuć się zaszczycony dłużej. O ile oczywiście chcesz wracać. - zaproponowałem.
Sam wysiedziałem sie już na górze wystarczająco i zamierzałem zejść i zdobyć śniadanie. Suszony Burek w żadnym wypadku nie zaspokoił moich potrzeb żywieniowych, a w karczmie liczyłem znaleźć świeżą potrawkę jagnięcą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Góra Lúthien   

Powrót do góry Go down
 
Góra Lúthien
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fiala'ris :: kraina :: Megli'vorn-
Skocz do: