Fiala'ris

forum pbf
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Las Telemmaitë

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Las Telemmaitë   Pią Kwi 08, 2016 10:57 pm

Larien Telemmaitë jest to jeden z wielu lasów. Jest to miejsce, raczej ciemne i ponure, jednak dla nie których może wydawać się bardzo intrygujące.
Na środku, znajduje się wielki korzeń. Większość tego terenu to duże, wystające  korzenie,i drzewa  które nieco utrudniają poruszanie się. Rzadko, kiedy spotka się tu jakieś zwierze..

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mara

avatar

Liczba postów : 6
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Sob Kwi 09, 2016 9:14 pm

Muskam wolno kciukiem blade wargi; w zamyśleniu. Błądzę przy tym leniwie po własnych myślach, ciało zmuszając do trwania w jednym miejscu. Wciągam powietrze do płuc, zamykając oczy. Przetrzymuję je tam przez parę długo ciągnących się sekund w organizmie, by wypuścić je w końcu z powrotem do świata. Uchylam nieco usta, dotykam językiem po palcu, którym przed chwilą dotykałam warg. Rozglądam się. Ruch ten, nerwowy jakby z początku, powtarzam w odpowiedniej kolejności. Raz zerkam w prawo. Drugi raz. Potem lewo, lewo, lewo. Dopiero wtedy patrzę za siebie.
Las z początku wydaje mi się być przerażającym, lecz potem przyzwyczajam się. Dostrzegam, że z każdym moim oddechem, w powietrze wzbija się para. Zimno, myślę sobie, przeciągając w umyśle sylaby.
- Huines - mamroczę, mrużąc oczy, a literę "s" przeciągając. Zupełnie tak, jakbym próbowała syczeć. Palec, który wcześniej dotykałam językiem, przykładam do pobliskiego drzewa, zostawiając na nim swój ślad.
To miejsce zdecydowanie mi się z nią kojarzy. Nie jestem religijna, pobożna, jakkolwiek by tego nie nazwać. Ale bogowie istnieją, tak zakładam. Może nie jako to, co wyobrażamy sobie normalnie. Może właśnie bogowie kryją się pod postacią miejsc, rzeczy. Całego świata, nie niematerialnych istot.
Może.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rossuwa
Admin


Liczba postów : 197
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Sob Kwi 09, 2016 9:23 pm

Słychać, jak w powietrzu unosi się para, a nieznajoma postać szepcze coś, mamrocze i robi. Czy to powinno niepokoić mieszkańca tego lasu? W końcu to Ona narusza jego prywatność.
Spogląda na nią z góry, przypatrując się swoimi zielonymi, wielkimi oczyma, które dostrzegły by ją z jeszcze wiele razy większej odległości.
Widział już takie stworzenia, nie raz. Nie był pewny, co one jedzą, ale.. ta oto nie wysyłała żadnych negatywnych wibracji.
Irbis skacze z gałęzi na niższą, dając znać o swojej obecności. Chce poznać jej zamiary.. Zje go? Nie... To musi być coś innego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://fialaris.forumpl.net
Mara

avatar

Liczba postów : 6
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Sob Kwi 09, 2016 9:38 pm

Rozszerzam powieki, unoszę głowę ku górze. Nie mam w tym konkretnego celu. Po chwili chowam jednak przed światem niebieskie tęczówki. Wciągam ponownie głośno powietrze, nosem. Wypuszczam. Robię tak parę razy.
Nie wiem dlaczego.
Unoszę dłoń, przykładam palce do gardła. Przejeżdżam po nim boleśnie długimi paznokciami. Boję się, że zniknę. Zapomnę. Nie chcę tego. Muszę pamiętać, pamiętać. Pamiętać. Powracam do pozycji, w której mierzę wzrokiem las. W głowie odbija się imię bogini. Lecz wszystko pryska. Głos, wymawiający to imię - jej własny? - ucichł, nastała cisza. Przerwał ją odgłos poruszanych gałęzi. Drgnęłam na ten odgłos. Unoszę dłoń, sięgam po łuk. Czuję lęk zakradający się do mojego umysłu. Lustruję wzrokiem krzaki, drzewa. Zapominam o kolejności.
Dostrzegam go. Siedzi na gałęzi, przygląda mi się. Spokój. Bada? Och, nie wiem. Przechylam nieco głowę, nie spuszczam z niego wzroku. Nie zdejmuję łuku, przestaję go już trzymać. Zaciskam pięści.
- Oczekujesz. - Nie orientuję się, gdy to słowo wymyka mi się z ust. Marszczę brwi, bo nie rozumiem jego sensu. - Czego oczekujesz? - Mimo to ciągnę, zatracam się we własnym szaleństwie.
Jak zawsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rossuwa
Admin


Liczba postów : 197
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Sob Kwi 09, 2016 9:56 pm

Patrz i widzi.. Słyszy i czuje.. Osobnik o wiele mniejszy, jak i mniej inteligenty.. Lecz nadal żyjący.
Mruży swe zielone ślepia, nie spuszczając wzroku z stworzenia niżej.. Kim jesteś?- zdaje się mówić jego podświadomość, lecz on nie rozumie słów. Mowa jest mu obca, zwłaszcza ta tych z dołu. Działam instynktem. Pamiętam o tym.- zapamięta.
Czy dziki kotowaty, może nawiązać z nią kontakt telepatyczny? Czy to możliwe?
Poznaj mnie lepiej.- zdawało się mówić zwierzę. Jego pręgowana sierść, była puszysta niczym chmury, a mocne i grube łapy, dodawały stworzeniu powagi.. Blask miał za to w oczach.. Zielone jak barwy jesieni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://fialaris.forumpl.net
Mara

avatar

Liczba postów : 6
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Sob Kwi 09, 2016 10:10 pm

Milczy. Och, tak. Zapominam o tym. Zapominam, że zwierzęta tego nie potrafią. Wolałabym, żeby było inaczej. My, elfy, moglibyśmy oddać im tę cechę.
Byłoby lepiej. Zdecydowanie lepiej.
Próbuję go rozgryźć. Wpatruję się w niego, w jego piękne, zielone oczy. Zamykam swoje prawe, dotykam powieki palcami. W zamyśleniu sunę niżej, aż w końcu otwieram, ciągnąc w dół skórę. Po chwili cofam rękę i dochodzę do wniosku, że jego oczy są ładniejsze. Zazdroszczę mu ich. Coś mi podpowiada, że mogłabym je wydłubać i zabrać.
Są takie śliczne.
Ignoruję tą myśl. Nie pozwolę się sprowokować.
Kucam ostrożnie, powoli, nie przestając się w niego wpatrywać. Nie chcę, by uciekł. Dotykam dłońmi podłoże, upewniam się czy jest. I choć boję się, że mnie wciągnie, siadam. Krzyżuję nogi i wyciągam dłoń.
- Podejdź - wydobywa się z moich ust, stanowczym, ale i delikatnym tonem. Nie mam złych zamiarów. Nie jest elfem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rossuwa
Admin


Liczba postów : 197
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Sob Kwi 09, 2016 10:41 pm

Zwierzęta z natury nie są szkodliwe. Zabierają to, czego potrzebują. Nic więcej.
Dlaczego więc one, nie otrzymały tego daru, co elfy? To błąd Bogów. Bardzo duży błąd.
Patrzy w jej oczy. Jest irbisem, one nie zwracają uwagi na wygląd.. Lecz na duszę. Zdawał się przenikać do jej głębi jej umysłu, hipnotyczne oczy, zielone jak sny, sny piękne i wieczne..
On się jej nie bał. Zeskoczył na najniższą gałąź, spoglądając, przeszywając ją wzrokiem. Czekał z ciekawością..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://fialaris.forumpl.net
Mara

avatar

Liczba postów : 6
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Pon Kwi 11, 2016 4:16 pm

Bogowie popełnili wiele błędów. Nie starają się ich nawet naprawić, niby to ślepi na własne nieudane próby poprawy świata. Śmieszy mnie to. Ich największym błędem były elfy.
Ale nie mówię tego głośno. Boję się ich, szanuję. Może to ja nie mam racji. Może w tym wszystkim jest sens, którego nie potrafię dostrzec. Jest wiele możliwych rzeczy, to mnie drażni. Zaczynam skubać nitkę wystającą z mojego ubrania, wyładowując na niej złość. Irbis spogląda mi w oczy, a ja nie odwracam wzroku. Wytrzymuję, pozwalam mu zbadać swoje wnętrze. Co w nich widzi? Czy to co ja; zepsucie, bezradność?
Nie opuszczam dłoni, którą do niego wyciągnęłam wcześniej. Pragnę, by podszedł. Chcę dotknąć jego futra.
- Jesteś piękny - mamroczę, zupełnie tak, jakby miał mnie zrozumieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rossuwa
Admin


Liczba postów : 197
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Pon Kwi 11, 2016 4:21 pm

Zmrużył oczy, a zielonkawy blask zdawał się emanować w jego ślepiach. Miękko, niczym po poduszce, z niebywałą gracją, przechodził po cieniutkiej gałęzi. Znał ten lasek jak własną kieszeń- jak pająk swoją nic. Był tu panem, to było jego miejsce.
A Ona była intruzką. Ale kotowi nie przeszkadzało to zbytnio.. Był otwarty wręcz, na nowe osoby, w przeciwieństwie do jej gatunku.
Poruszał się jak tygrys, jak baletnica po linie, aż zeskoczył na ziemię, dumnie jak paw przybliżał się do istoty, zaciekawiony jej osobą. Miała w sobie coś, co miał on i inne stworzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://fialaris.forumpl.net
Scathach Alantir

avatar

Liczba postów : 33
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Sro Kwi 13, 2016 9:09 pm

//Uznajmy, że dzieje się to w innej części lasu//

Scatty ostrożnymi krokami zagłębiała się w las. Był taki....Mroczny. Jakby nieprzyjazny. Wyglądał, jakby czaiło się tu coś niebezpiecznego. Czyli moje klimaty.- podsumowała krótko. Postawiła następne kilka kroków. Pod jej stopą trzasnęła gałązka. Barzul!- zaklęła pod nosem. Zdjęła łuk z pleców i nałożyła strzałę. Stąpając krok za krokiem, obracała się w prawo i w lewo. Przemierzyła tak jeszcze kawałek. W oddali zabrzmiał szelest krzaków. Błyskawicznie obróciła głowę w tamtą stronę. Brzmiało to jak coś dużego. Tylko co?- zmartwiła się się dziewczyna. Obróciła się w tamtą stronę i napięła łuk, tak na wszelki wypadek. Nigdy nic nie wiadomo. To przynajmniej wiedziała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Sro Kwi 13, 2016 9:36 pm

Było chłodno, a w powietrzy unosiła się jeszcze poranna mgła, pochłaniająca wszystko do okoła.
W oddali słychać było nerwowe parsknięcia, gałęzie łamiące się pod wpływem ciężaru, kroki, które za każdym razem były co raz bliżej..
Był to koń. Czarny jak smoła ogier, który ewidentnie zgubił stado. Przemierzał nerwowo tereny, w poszukiwaniach. Zarżał nisko, przyśpieszając krok.. po chwili wyłaniając się zza gałęzi. Stanął dęba, kładąc uszy po sobie..
Czy ktoś zdoła go uratować? Czy kto kolwiek jest wstanie oswoić tak nie ufne zwierze?  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scathach Alantir

avatar

Liczba postów : 33
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Sro Kwi 13, 2016 9:55 pm

Po chwili oczekiwania odgłosu stawały się coraz bliższe i głośniejsze, gdy były już całkiem blisko, Scatty znieruchomiała i czekała. Jeśli to drapieżnik, to jest tak duży, że ciężko go będzie zabić. I wtedy zza drzew i krzewów wyłonił się czarny kształt. Smolisty, ogromny koń stanął dęba tuż przed elfką. Cofnęła się gwałtownie. Opuściła łuk. Przecież nie zabiję konia! Starając się wszystko robić powoli włożyła strzałę z powrotem do kołczanu. Łuk znów założyła na plecy:
-Ejjjjjj.. Ćśśśśśśśśś.... Spokojnie...- chciała ciepłym i spokojnym tonem chociaż trochę uspokoić tego rumaka. Wyglądał na zdezorientowanego. Wyciągnęła dłoń w jego stronę i nie drgnęła nawet. Lepiej niech się uspokoi, bo jeszcze mnie stratuje. Szeptała coś jeszcze przyjaznym tonem do konia, aby się uspokoił. Nie ważne jest to, co mówisz, ważne, jak mówisz. Spojrzała głęboko w jego oczy. Był piękny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Sro Kwi 13, 2016 10:08 pm

Ogier zaczął nerwowo biegać w okół dziewczyny, pokazując wszystkie swoje gabaryty. Był piękny.. jego długa grzywa i ogon powiewały na wietrze niczym chorągiew, lub jakaś magiczna aura.
Parsknął, wyginając szyję i patrząc na tą dziwną postać. Jego źrenice powiększyły się, a sam ogier gwałtownie zahamował i ponownie stanął dęba, nie pozwalając do siebie podejść.
Był dziki, niczym lew polujący na swoją ofiarę.
Zarżał, nastawiając uszy, by po chwili ponownie je skulić. Ich głosy były takie nie zrozumiałe, a za razem kojące..
Czy oni chcieli zrobić mu coś złego? Nie wyglądali na groźnych. Jednak ich gatunek różnił się wystarczająco, by ogier nie dał się zdominować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scathach Alantir

avatar

Liczba postów : 33
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Sro Kwi 13, 2016 10:17 pm

Scatty widziała, że to nie jest koń, który da się łatwo oswoić. Będzie ciężko. Ale za to, jaki jest piękny... - zachwycała się. Znowu stanął dęba. Niedobrze. Nadal się bał. Nie można było do niego podejść, chyba, że komuś życie niemiłe. Czas na plan B.- stwierdziła dziewczyna. Parsknęła cicho, jakby była już znudzona i niezadowolona, po czym powoli usiadła na ziemi, po turecku. Zaczęła uważnie wpatrywać się w poszycie i skubać trawę palcami. Kiedy znalazła jakiś listek, podnosiła go i długo oglądała. Przestała zwracać uwagę na konia. Teraz niech on zwróci uwagę na mnie. teraz zostawało tylko czekać. Dziewczyna musiała użyć całej swojej woli, by nie zerknąć na rumaka. Teraz obracała coś w palcach. Oby tylko się zainteresował. Zaczęła sobie cichutko nucić jakąć wolną, ale wesołą piosenkę. Było cicho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Czw Kwi 14, 2016 3:50 pm

Kwiknął z oburzenia, wymachując przy tym kopytem, a jego długa grzywa spadła mu na ślepia. Nie wyczuwał od niej złych zamiarów, toteż nie do końca się jej obawiał. Wolał jednak zachować bezpieczną odległość, przecież nie wiadomo, czego te magiczne istoty mogą od nich chcieć?
Po chwili zauważył, że ta osoba go ignoruje.. czemu?
Podszedł do niej nieco bliżej, chcąc zwrócić na siebie uwagę, a jego kruczoczarna sierść lśniła w promieniach słońca, które przedostało się przez szpary między gałęziami. Zarżał nisko, po czym gwałtownie się wycofał.
Ponownie zaczął biegać w okół niej, po chwili wzbijając się w górę, przecinając kopytami powietrze. Podszedł od tyłu,zaczynając mierzwić jej włosy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scathach Alantir

avatar

Liczba postów : 33
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Czw Kwi 14, 2016 7:30 pm

Dziewczyna starała się zapomnieć, że wokół niej właśnie galopuje dziki koń, który może ją stratować, za to zajęła się bardzo ciekawym zajęciem- mianowicie oddzieraniem błony liścia od żyłek. To takie interesujące! kiedy właśnie upuściła resztki roślinki poczuła, że coś jest nie tak. Coś dotykało jej włosów. Naprawdę? Tylko żeby mi ich nie powyrywał. Skubała trawę jeszcze przez chwilę, a potem leniwym i spokojnym ruchem odwróciła się lekko w stronę karego i wysunęła dłoń do przodu, a na niej leżało trochę trawy. Nie chciała, żeby myślał, że chce mu coś zrobić. Bo przecież nie chcę. Dalej siedziała tak nieruchomo, patrząc na pięknego ogiera i mając nadzieję,że nie okaże się dalej taki nieufny. Bo inaczej możemy się pożegnać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Czw Kwi 14, 2016 7:51 pm

Można byłby nazwać to zwykłym zachowaniem, lub po prostu naturą.. Jednak on był ciekawy, poznania tych dziwnym, i jak na jego umysł nie zrozumiałych postaci. Było to dla niego takie nie zrozumiałe, a za razem dziwne.
Czyli jednak mu się udało? Dostał to, na co zapracował. Dziewczyna się odwróciła, a gdy kary spojrzał w jej oczy, mianowicie skulił uszy, a jego źrenice pomniejszyły się.
Jego duma nie pozwalała ,u na to.. To on tu rządził! Parsknął, robią parę kroków w tył, a jego uszy położyły się. Kopał co jakiś czas nogą, pokazując że nadal jest sprawny, ustalając przy tym hierarchię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scathach Alantir

avatar

Liczba postów : 33
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Czw Kwi 14, 2016 8:10 pm

Scatty popatrzyła jeszcze chwilkę na pięknego konia i znów wróciła do rwania zieleniny. Trafił mi się taki "ważniak"....Z takim może być ciężko... Zdominować się go raczej nie uda, a jak u licha pokazać niższość? Raczej nie skomląc. Dziewczyna parsknęła więc cicho, ale wiedziała, że koń musiałby być głuchy, żeby tego nie usłyszeć. Tym razem z porwanych liści, trawy i innych roślinek zrobiła stertę, tuż koło swojej lewej ręki. Była nawet całkiem spora, jak na zielsko. Miałaś nadzieję, że się skusi lub chociaż przekona. Nie darowałaby sobie do końca życia, jakby odpuściła takiego cudnego konia. takiego z pewnością nie miał przeciętny elf. Uśmiechnęła się lekko i dalej rwała roślinki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Czw Kwi 14, 2016 8:18 pm

A może oni wcale nie są tacy źli? Może jednak warto im zaufać? Ogier nie dostał żadnych sprzecznych lub negatywnych sygnałów, więc czemu nie mógłby się jednak przekonać?
Dziewczyna wyglądała na spokojną, i całkowicie nie groźną.. Jednak ogier miał swoją dumę! Dumę, który zwykła, wręcz nadzwyczajna istota tego nie zrozumie!
Niestety chęć poznania ich, była co raz większa.. Może warto byłoby jej zaufać by poznać jej naturę, zachowanie..
Zarżał praktycznie nie słyszalnie, ruszając ze spuszczoną głową w stronę elfki.Parsknął,ostatni raz się jej przyglądając, po chwili biorąc się za zajadanie trawy, uzbieranej przez dziewczynę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scathach Alantir

avatar

Liczba postów : 33
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Czw Kwi 14, 2016 8:56 pm

Usłyszała cichy szelest i kątem oka zauważyła, jak ogier przybliża się do niej. Ani na chwile nie przerwała swojej czynności. Kiedy koń zaczął pałaszować trawę nasypaną obok niej, następne strzępy zostawiała sobie w dłoniach. Nasypała do nich sporo trawy i koniczyny. Tym razem, jeśli rumak będzie chciał zjeść, musi sięgnąć do dłoni.
Wysunęła rękę w stronę ogiera i zastygła, czekając na reakcję. Tym razem patrzyła już na niego, ale delikatnie, jakby mówiła "proszę, poczęstuj się". Chciała, by koń jej zaufał, nie zamierzała go łapać i na siłę przymuszać do wielu rzeczy. Chciała znaleźć naturalne porozumienie. Bez słów. Podsunęła mu trawę pod pysk i czekała, co nastąpi. Nie była pochopna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Czw Kwi 14, 2016 9:08 pm

Ogier nadal trzymał łeb w dole, przeżuwając powoli trawę. Parsknął, otrzepując się, od resztek ziemi i kurzu, które zdążyły nazbierać się na jego sierści.
W lesie zrobiło się jaśniej, a wszystko wskazywało na to, że pogoda ma w planach się polepszyć. Mgła całkowicie się rozpłynęła, a w lesie pojawiło się słońce, które delikatnie rozgrzewało karą sierść ogiera.
Po chwili jednak podniósł łeb, i stanął bez ruchu.. tak jakby zastanawiał się co zrobić dalej. Zjeść czy może zostawić ją i poszukać swojego stada?
Musnął elfkę chrapami, zbliżając się do jej dłoni, a po chwili delikatnie zbierając wargami trawę.
Dalej ich nie rozumiał.. Jednak postanowił zaryzykować i zaufać tej dziwnej, i jakże delikatnej osobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scathach Alantir

avatar

Liczba postów : 33
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Czw Kwi 14, 2016 9:32 pm

Kiedy Scatty poczuła, że miękkie chrapy muskają jej dłonie i zabierają z niej zieleninę, prawie pękła z radości. Myślała, że ten koń nigdy nie da się przekonać. A jednak! Teraz uśmiechała się szeroko i ślicznie.
Wzięła jeszcze trochę trawy i podała karemu, a drugą dłoń wyciągnęła powoli w stronę jego czoła. Tylko kawałeczek, żeby się nie przestraszył. Wtedy wszystko byłoby zepsute. I siedziała tak nieruchomo, czekając na reakcję ogiera. A może sam przysunie się do dłoni? Kto to wie. Można się wszystkiego spodziewać.
Przecież jest dziki. Ale może już nie długo będzie miał pozycję oswojonego?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Czw Kwi 14, 2016 9:42 pm

Oger kończył przeżuwać resztki trawy, kiedy kątem oka dojrzał dłoń. Zaufał jej.. Wiedział, że nic mu przy niej nie grozi.. dlatego też wybrał drogę razem z nią..
Pokiwał głową, przybliżając się no dłoni. A gdy jego miękka grzywa stykała się z delikatną ręką czarnowłosej (?) zarżał cicho.
Ocierał się jeszcze chwilę, po czym ruszył energicznym kłusem, wokół dziewczyny..
Zwierzęta słyną z tego, że nie myślą, co stanie się w przyszłości. A może i dobrze? Może gdyby nie ich natura i umysł, wcale by się tak nie stało? W prawdzie liczy się co jest teraz, dlatego ogier całkowicie się jej oddał..

GRATULACJE OSWOIŁAŚ KONIA!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scathach Alantir

avatar

Liczba postów : 33
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Wto Kwi 19, 2016 9:24 pm

Scatty zobaczyła, że ogier już się poddał i zrelaksował w jej towarzystwie. Zrozumiała, że go oswoiła. Wstała powoli, aby się nie spłoszył i pogłaskała go po szyi, i przeczesała grzywę. Po kilku momentach przytuliła się do niego, a on trącił ją chrapami. Uśmiechnęła się i jeszcze chwilę go głaskała, a potem przypomniała sobie główny cel przyjścia tutaj. Przecież miałam zapolować!- uderzyła dłonią w czoło. Jak mogła o tym zapomnieć! Szybko oderwała spojrzenie od swojego ogiera i zwróciła je na las, jakby chciała przewiercić go wzrokiem. Musiała coś upolować, aby móc zjeść posiłek. ostrożnym ruchem zdjęła łuk z pleców. Pogładziła hebanowe drewno i spojrzała w oczy swojego rumaka.
- Musisz teraz zostać. Idę zapolować z głębię lasu. Poczekaj na mnie.- przemówiła łagodnie, i mając nadzieję, że zrozumiał ruszyła w głąb lasu. Kary jeszcze chwilę patrzył za nią, a potem położył się na trawie i czekał na jej powrót.
Dziewczyna w tym czasie bezszelestnie przemieszczała się między pniami drzew i krzakami. Nie chciała się zapuszczać zbyt głęboko, nie znała jeszcze dobrze nowego terenu. Ale tym razem nie miała wyjścia. Przesuwała się cały czas do przodu. Doświadczenie, które nabywała wiele lat pomagało je intuicji. niedaleko od siebie usłyszała trzask gałązki. I lekkie szuranie krzaków. Przystanęła i nałożyła strzałę. To nie brzmiało jak jakiś groźny drapieżnik. Raczej jak jakieś małe, niewinne zwierzątko.- stwierdziła dziewczyna i lekko wychyliła się zza krzaków. Stał tam dość spory, czarny z białą plamą na łebku. Pasł się na miękkiej trawie, w pełni nieświadomy tego, co się zaraz stanie.
Dziewczyna napięła cięciwę i długo przymierzała, żeby nie spudłować. Nie lubiła gonić skaczącej zdobyczy. Kiedy była już pewna, że trafi, wypuściła strzałę, która z zawrotną prędkością poleciała ku roślinożercy i  przebiła jego czaszkę na wylot. Przewrócił się na bok, i w ostatnich aktach życia zapiszczał cicho, i znieruchomiał. Wtedy Scathach podeszła do zwierzątka i chwyciła go za uszy. Będzie z niego dobre futerko, królicze łapki na szczęście i wisiorek z uszu.- wyliczyła jego zalety podczas powrotu do Karego. Gdy pojawiła się obok konia, ten zarżał radośnie i energicznie podniósł się z  ziemi. Dziewczyna przytuliła go na powitanie, a potem wskoczyła delikatnie na jego grzbiet i razem ruszyli w stronę, w którą pokierowała rumaka dziewczyna.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Galadriela Valar

avatar

Liczba postów : 84
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   Sro Kwi 27, 2016 2:00 pm

Szkoda, że tym razem na swoją wędrówkę nie wybrała drzew. Przyjemnie skakałoby się z gałęzi na gałąź, jakkolwiek to dziwnie może brzmieć. Z wysokości polowanie staje się o wiele łatwiejsze. Przynajmniej dla niej. Miękko stawiała każdy krok, nie chcąc, aby ktokolwiek nieznajomy był w stanie ją wytropić. Mruczała coś do siebie cicho pod nosem, zastanawiając się, czy nie wybiła już wszystkich jeleni w tym regionie lasu. W następnych dniach będzie się musiała zorientować nad stanem swojej piwnicy i tego, jak dużo miejsca w niej jeszcze zostało. Mięso zawsze sprzedawała kupcom, ale to do skór miała jedynie słabość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Las Telemmaitë   

Powrót do góry Go down
 
Las Telemmaitë
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fiala'ris :: kraina :: Ravasir-
Skocz do: