Fiala'ris

forum pbf
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

  Sad Eldárwen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Sad Eldárwen    Nie Maj 01, 2016 9:47 pm

Jest wiele powodów przychodzenia akurat tu. Niektórzy mówią, że jest to idealne miejsce do odpoczynku, wyciszenia się, do pozrywania wykwintnych owoców. Jednak Kei'ra przyszła tu z zamiarami poukładana sobie pewnych spraw.. ważnych, lub kompletnie nieistotnych, takich jak ulotność skrzydeł motyla. Bardzo metafizyczny był jej umysł, trzeba to było przyznać.
Dzień był wyjątkowo ładny, a pogoda przyjemna. Drzewa delikatnie uginały się pod uderzeniami wiatru, a słońce ogrzewało jej brzoskwiniową cerę.
Jej gęste, rude włosy, zaplecione były w długiego , schludnego warkocza, a wianek upleciony z stokrotek dodawał tej fryzurze wyjątkowego uroku. Miała na sobie przewiewną sukienkę, sięgającą przed kolana, białego koloru, z fioletowymi wykończeniami.
Zerwała jedno jabłko, po chwili delektując się jego smakiem, i siadając pod drzewem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Likes Wati

avatar

Liczba postów : 141
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: Sad Eldárwen    Nie Maj 01, 2016 10:54 pm

Powoli przyzwyczajałem się do życia w tej części świata, pomimo spotkania miłych ludzi potrzebowałem chwili wolności i samotności. Westchnąłem głęboko delektując się zapachem dojrzałych owoców, a moje oczy błyszczały gdy patrzyłem na otaczające mnie kolory. Było ich mnóstwo ale idealnie do siebie pasowały tworząc wspaniałą abstrakcję. Bose stopy, zmęczone po ciągłym chodzeniu po nierównych, kamiennych uliczkach, rozkoszowały się miękkością trawy. Idąc zerwałem krwistoczerwony kwiat maku i wplątałem go sobie we włosy z prawej strony. Może i wyglądałem niemęsko, ale kto mógł mnie tu niby zobaczyć. Zdjąłem kurtkę i zawiązałem ją sobie na biodrach, a rękawy bluzy podwinąłem do łokci. Wtem mój spokój zmąciła pewna istota siedząca pod drzewem. A może to ja zmąciłem jej spokój? Zastanowiłem się czy wypada tak, bez powodu, podejść do obcej osoby. Szedłem cicho i spokojnie, już z daleka zacząłem się jej uważnie przyglądać. W oczy od razu rzucała się jej biała sukienka i ogniste włosy. Stanąłem metr-dwa od niej i uśmiechnąłem się delikatnie.
-Vanto.
Nie czułem tak wielkiego zawstydzenia i niepokoju jak podczas rozmowy z innymi, co bardzo mnie zdziwiło. Ukucnąłem z nadzieją, że nie zostanę zbesztany za przerwanie jej w rozmyślaniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Sad Eldárwen    Pon Maj 02, 2016 7:58 am

// sorka że taki słaby post, ale trochę się śpieszyłam :/

Siedziała jeszcze chwilę pod drzewem, opierając głową o jego pień. Cień dawał dziewczynie niesamowitą ugodę, dlatego mogła siedzieć tu godzinami.
Jednak jej myśli kierowały się w stronę karczmy.. Ten dzień nie dawał jej choćby na chwilę spokoju.
Od kilku dni siedziała w domu, bojąc się, że spotka któregoś z nich, a on byłby w stajnie jej coś zrobić. A teraz nie ma przy mnie Castiela.-westchnęła, kręcąc lekko głową.
Jednak po chwili ktoś przerwał jej, jakże intensywne myślenia.Momentalnie się  wzdrygnęła, nie zwróciwszy prędzej na niego uwagii. No cóż.. powinnam być bardziej ostrożna.- skarciła się w myślach. Posłała towarzyszowi miłe spojrzenie, przy czym uśmiechnęła się delikatne.
Vanto.-przywitała go, biorąc kolejny kęs jabłka i wstając. Zmierzyła go, jednak  podniosła  szybko wzrok. No cóż.. czasem trzeba stwarzać pozory kultury..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Likes Wati

avatar

Liczba postów : 141
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: Sad Eldárwen    Pon Maj 02, 2016 1:18 pm

Zawieranie znajomości nigdy nie było moją mocną stroną. Kucając ciągle patrzyłem na nią lecz gdy ona się podniosła zrobiłem to samo. Zdziwiło mnie to, że dziewczyna się mnie wystraszyła, ale kiedy otrzymałem od niej uśmiech przestałem się o to martwić. Miała w dłoni jabłko, wyglądało na niezwykle smaczne i soczyste. Gdybym odkrył to miejsce wcześniej nie chodziłbym wiecznie głodny. Przejechałem po niej wzrokiem by ocenić jakie stanowi dla mnie zagrożenie. Mniej więcej w moim wieku, śliczna, zgrabna. Bez skrępowania ją "podziwiałem". Po chwili jednak moją uwagę przykuły złote oczy.
-Ładnie wyglądasz.-powiedziałem ciekawy jaką reakcje wywoła taki komplement.-Jestem Li.-dodałem, lekko zarumieniony, przypominając sobie, że warto się przedstawić.-A ty?
Złączyłem dłonie nisko, za plecami i nieznacznie się pochyliłem.
-O czym tak rozmyślałaś?- zapytałem delikatnie przechylając głowę w lewo.
Lubiłem o to pytać, bo czasami odpowiedzi były wręcz magicznie zaskakujące.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Sad Eldárwen    Pon Maj 02, 2016 3:57 pm

Przyglądała się mu, spod kosmyków włosów, opadających swobodnie na czoło , przy czym uniosła lekko brew. Zobaczyła, że jej się przyjrzał. Zmrużyła lekko oczy, zazwyczaj to robiła, gdy próbowała się skupić. Jej wzrok wciąż mierzył mężczyznę, a ona przyłożyła na chwilę rękę do policzka, po czym skrzyżowała ręce na piersi i spojrzała na rozmówcę.
Dziękuję-uśmiechnęła się, odsłaniając przy tym rząd białych zębów. Było to bardzo miłe z jego strony.. no cóż nie co dziennie dostaje się takie komplementy.
Podeszła do niego nieco bliżej, zagarniając przy tym pasma włosów za ucho. Jestem Kei'ra-przedstawiła się.
Ostatnimi czasy, starała się, zwracać uwagę na osoby, z którymi rozmawia. Jednak Li wydawał się być tak sympatyczną osobą, że nie mogła by tak po prostu go zignorować, lub po prostu odejść.
Nie wiem.. Jabłka sobie liczę.-zaśmiała się. Nie no.. tak na serio to nic, po prostu sobie siedziałam.-dodała po chwili, przygryzając wargę. A ty? Co tu robisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Likes Wati

avatar

Liczba postów : 141
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: Sad Eldárwen    Pon Maj 02, 2016 4:32 pm

Również zaprezentowałem swoje kły. Gdy podchodziła bliżej patrzyłem na nią coraz uważniej i starałem się odczytać jej zamiary. Bycie tak blisko innej osoby, mimo, iż jest to normalna odległość do rozmowy, sprawiło mi lekki dyskomfort jednak nie dałem tego po sobie poznać. Jedyne co zrobiłem to lekko ruszyłem uszami i wyprostowałem się. Kei'ra Kei'ra Keiiiii'ra zanuciłem sobie w myślach.
Masz jeszcze sporo do liczenia. Zaśmiałem się wraz z nią.
-A tak sobie chodziłem.-poprawiłem grzywkę.
W sumie nie robiłem totalnie nic.
-Po prostu w mieście jest za głośno i chodniki są za zimne.-zaśmiałem się, na chwilę podnosząc nieco bosą stopę przed siebie i patrząc na nią wymownie.
-Często tu przychodzisz, czy trafiłaś tu przypadkiem tak jak ja?-zapatrzyłem się w jej bursztynowe oczęta.
Zacząłem delikatnie bujać się na stopach w przód i tył, przenosząc swój ciężar to na palce, to na pięty. Zaciekawiony patrzyłem na nią z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Sad Eldárwen    Sro Maj 04, 2016 12:34 pm

Sprawa z karczmy nadal nie dawała jej spokoju. To nie mógł być zwykły przypadek.-powtarzała sobie w głowie. Myśl, ze ktoś, po tym jak gdzieś wyjdziesz, może skrócić się o głowę, doprowadza ją do prawdziwego niepokoju. Jednak dziewczyna starała się tego nie ukazywać.
Skierowała na niego swój wzrok, pełen zmęczenia.. a kąciki jej warg lekko unosiły się do góry, próbując nie okazywać swojego niepokoju.
Przejechała opuszkami palców, za uchem, po chwili zakładając ręce na biodrach. Skierowała wzrok na jego bose stopy, po chwili z powrotem go podnosząc. Bywam tu raczej często.. zwłaszcza gdy mam w planach zjedzenia sobie jakiegoś dobrego jabłka, lub oswojenia przypadkowego zwierzaka.-uśmiechnęła się do towarzysza, przypominając sobie swoje zwierze.
Li był bardzo sympatyczną osoba, a Kei polubiła go wręcz od razu. Lubisz jabłka?-zapytała, po chwili marszcząc brwi, zastanawiając się, czy aby czasem to pytanie nie było nieco.. głupie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Likes Wati

avatar

Liczba postów : 141
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: Sad Eldárwen    Sro Maj 04, 2016 11:30 pm

Towarzyszka często wydawała się nieobecna. Odpływała myślami w inne miejsce. Byłem ciekawy o co jej chodzi. Nie chciałem jej jeszcze o to wypytywać, by nie utracić jej zaufania, którym być może zaczynała mnie obdarzać. Jej wzrok pokazywał zmęczenie, a może to było znudzenie. Zgadywanie co inny człowiek czuje poprzez patrzenie na jego mimikę może być bardzo zgubne. Od dziecka uczymy się przecież jaką przybrać maskę w zależności od sytuacji. "Nie rób takiej miny." Przypomniałem sobie gdy matka chciała nakarmić mnie jakimś dziwnym zielskiem. "Uśmiechnij się." Gdy widziałem człowieka, którego się bałem. Byle tylko stworzyć pozory, że wszystko jest w porządku.
Pytanie nie zdziwiło mnie zbytnio, sam czasami zaczynałem jakiś dziwny temat totalnie nie związany z poprzednim.
-Może nie są moim ulubionym owocem, ale jeżeli trafi się jakieś smaczne to z chęcią je zjem.-rozejrzałem się po koronach drzew w poszukiwaniu mojego ideału jabłka. Żółte, w czerwone łaty, takie by dobrze pasowało do rozmiaru dłoni. Rozplotłem palce z za pleców i poprawiłem mak zdobiący moją czuprynę.-Jednakże bardziej niż cokolwiek wolę suszone mięso.-uśmiechnąłem się przypominając sobie przypadkowe spotkanie z człowiekiem, dzięki któremu poznałem smak tej pyszności.
-Umiesz oswajać zwierzęta?-zapytałem zaciekawiony poprzednią wypowiedzią Kei.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Sad Eldárwen    Pią Maj 06, 2016 4:55 pm

Zawsze zastanawiało ją dlaczego ludzie chowają się pod maską? Usiłują udawać, że są kimś ważnym. Nie jest to wyłącznie jego cecha; to dotyczy wszystkich. Nikt nie chce być jak otwarta księga. Powstrzymuje nas strach: „Co inni sobie pomyślą?"
Od dzieciństwa nauczono nas nosić maski, piękne maski. Nie musisz mieć pięknej twarzy, wystarczy piękna maska, a na dodatek - jest przecież niedroga. Zmienić swoją twarz - to wielki wysiłek. Przemalować twarz jest bardzo łatwo.
Kiedy nagle masz odsłonić swoją prawdziwą twarz, przeszywa cię głęboki dreszcz. Rozdygotany, myślisz gorączkowo: „Czy spodobam się innym? Czy ludzie nadal będą mnie akceptować, kochać, szanować?" Któż to może wiedzieć? Podobały im się twoje maski, odczuwali przed tobą respekt, zachwycali się tym, jak się ubierasz. A teraz pojawiły się obawy, czy zobaczywszy cię bez ubrania nadal będą cię kochać, szanować, doceniać, czy też wszyscy się od ciebie odwrócą. Mogą przecież odejść, możesz zostać sam.Toteż ludzie wciąż udają. Powodem jest strach. Z niego rodzi się fałsz i udawanie.Aby nie czuć lęku, trzeba być autentycznym.
Skinęła jednie głową na jego słowa, posyłając przy tym miły uśmiech. Cóż.. Kei jest bardzo tolerancyjną osobą, a to, że akurat ona nie je mięsa nie przeszkadza jej u nikogo innego.
Cóż.. ja się w tym temacie nie wypowiem.-powiedziała, po chwili dodając Nie jem mięsa.-uśmiechnęła się. Tak. Jestem Treserem.-poprawiła wianek na głowie. To mój fach-wzruszyła ramionami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Likes Wati

avatar

Liczba postów : 141
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: Sad Eldárwen    Pią Maj 06, 2016 7:07 pm

Faktycznie nie wyglądała na taką co je mięso albo na taką co mogłaby kogoś zabić. Ja w przeciwieństwie do niej nie potrafiłbym przeżyć długo jedząc tylko zieleninę. W pewnym sensie podziwiałem takich ludzi, no i nie grozi im otyłość. Leniwy uśmiech wpełzł na moją twarz. Usłyszawszy potwierdzenie tego czym się zajmuje moja towarzyszka aż podskoczyłem ze szczęścia.
-Łał!!! Naprawdę? To jest niesamowite. Coś jak magia, że zwierze mimo, że cię nie rozumie robi co mu karzesz.-mówiłem uśmiechając się i entuzjastycznie gestykulując rękoma.- Kiedyś też chciałem byś treserem, ale chyba nie mam cierpliwości.-dodałem już spokojniej.-Jedynym stworzeniem jakie udało mi się kiedyś wytresować był taki czarny szczurek. Reagował na imię i przynosił różne drobne znajdźki. Na przykład takie małe, szklane kamyczki. Nadal mam ich kilka schowanych gdzieś w kieszeniach.-wyszczerzyłem się do dziewczyny dumny z siebie jak paw.
Przestąpiłem z nogi na nogę i trochę ścisnąłem wiązanie kurtki na biodrach bo powoli zaczynała mi spadać.
-Lubisz swoją pracę?-zapytałem chyba niepotrzebnie.
Gdyby nie lubiła to raczej by ją zmieniła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Sad Eldárwen    Nie Maj 08, 2016 10:18 am

Zmarszczyła brwi, po chwili się uśmiechając się. Cóż.. ludzie czasem dziwnie reagowali, gdy dowiedzieli się , że nie je mięsa. Polubiła go a, że zaakceptował to, beż żadnych problemów, ucieszyło ją jeszcze bardziej.
Otworzyła szerzej oczy, po chwili cicho się śmiejąc. Dzięki.-mówiła, zakrywając dłonią twarz. Powiedziałeś to z takim  entuzjazmem.. i nie mogłam powstrzymać śmiechu.-zagarnęła włosy za ucho, przybliżając się do towarzysza jeszcze bardziej. Jeszcze nikt tak do mnie nie powiedział.-spojrzała na niego z uśmiechem, po chwili przytulając go. Czasem nie panowała na tym co robi..Jeszcze pytasz?-zapytała.Uwielbiam!-podniosła głos, pochylając  się do przodu i wymachując rękoma, co mogło wyglądając nieco komicznie. To chyba jednana rzecz która nigdy mi się nie znudzi.-zapewniła go.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Likes Wati

avatar

Liczba postów : 141
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: Sad Eldárwen    Nie Maj 08, 2016 7:57 pm

Stałem taki wyszczerzony i usatysfakcjonowany tym, że wywołałem u Kei śmiech. Nie miałem jej tego za złe, przecież śmiech to zdrowie. Chwilowa utrata koncentracji spowodowała jednak, że nie zwróciłem uwagi na zbliżenie się do mnie towarzyszki. Gdy mnie objęła na moje policzki natychmiast wpłyną rumieniec, ot zwykła reakcja na bliskość innej osoby, nie do końca wiedziałem co mam zrobić i czy to tak wypada. Dziewczyna jest ode mnie nieco wyższa, ale to nie przeszkadzało mi bym delikatnie objął ją jedną ręką w  pasie, a drugą położył nieco bliżej łopatek. Mimowolnie lekko przycisnąłem ją do siebie by poczuć jej ciepło. Miło. Bardzo długo nikt mnie nie przytulał, a potrzeba bliskości tego rodzaju dawała o sobie czasem znać.
Jej ekscytacja tematem pracy świadczyła o niezwykłym zaangażowaniu w nią i wczuciu się w rolę Tresera. Ja też się cieszyłem z mojego fachu, ale się nie jest to praca, którą większość akceptuje.
Mając przy sobie tak uśmiechniętą osobę, która w chwilach szczęścia chyba przestaje się ograniczać a zastanawianie się: "Co inni pomyślą?" schodzi na dalszy plan, mogłem się całkowicie zrelaksować.
-Jestem ciekawy czy masz jakieś ulubione gatunki zwierząt, bo w sumie dużo z nimi pracujesz.-powiedziałem, uśmiechając się bezustannie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Sad Eldárwen    Pon Maj 09, 2016 3:14 pm

Jej oczy świeciły się niczym dwa płatki obsydianu, a na twarzy wciąż gościł uśmiech. Chociaż na chwilę zapomniała o przykrych sytuacjach, z przed kilku dni.. tak jakby całkowicie wyparowały z jej głowy.
Poprawiła ramiączko, które swobodnie opadało jej na ramieniu, po czym ponownie wróciła wzrokiem na towarzysza. Było to bardzo miłe  z jego strony, że nie zareagował  w żaden sposób negatywnie.
Pogodna z każdą minutą stawała się jeszcze lepsza. Słońce grzało niemiłosiernie na jej plecy, a twarz nieco poczerwieniała od ciepła.
Niee.-powiedziała, marszcząc przy tym brwi, i pociągając nosem. Nie mam.-pokręciła głową. Może i wydaje się to dziwne, ale dla mnie każde zwierze ma taką samą wartość. -dodała, dotykając swojego warkocza, po chwili go rozpuszczając, a rude włosy spłynęły po jej odsłoniętych ramionach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Likes Wati

avatar

Liczba postów : 141
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: Sad Eldárwen    Wto Maj 10, 2016 12:04 am

Ale się dziś opalę. Pod wpływem słońca moje piegi, na i tak rumianych policzkach, było widać jeszcze wyraźniej.
W sumie dobrze, że lubi wszystkie jednakowo, inaczej mogłaby jakieś faworyzować. Pomyślałem uśmiechając się półgębkiem.
Lubię słuchać ludzi a prowadzenie rozmowy i zadawanie pytań zawsze mnie męczyły. W tym przypadku chciałem jednak by nasza konwersacja trwała jak najdłużej, aż skończą się tematy. Nawet jeśli by się skończyły to zawsze można jeszcze razem milczeć.
Dla mnie, stworzenia, które lubuje się w pływaniu w chłodnej wodzie i nie przepada za zbytnimi upałami, stanie praktycznie na słońcu zaczynało byś nieco męczące.
Automatycznie zacząłem wachlować się otwartą dłonią. Jednak "zaciąłem się" i przestałem machać ręką gdy Kei'ra rozpuściła włosy. Wyglądały jak lawa.
-Czy...czy mogę ich dotknąć?-zapytałem zawstydzony, wskazując palcem na grzywę towarzyszki.
Dosyć niecodzienne pytanie, jednak bardzo chciałem sprawdzić czy czupryna dziewczyny jest taka miękka na jaką wygląda. Byłem gotowy na odmowę, w końcu nie każdy lubi jak ktoś mu fryzurę niszczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Sad Eldárwen    Wto Maj 10, 2016 9:33 pm

Jej ramiona stawały się co raz bardziej rozgrzane, a rumieńce na jej twarzy były co raz bardziej widocznie. Długie włosy swobodnie opadały na jej ramiona, a dziewczyna co chwilę przeczesywała je ręką, posyłając mu co jakiś czas uśmiech.
Przypomniała sobie Castiela.. Jego długie czerwone włosy,jego głębokie brązowe oczy i ten piękny uśmiech..
Cóż.. nie powinnam o nim myśleć..-zmarszczyła brwi, patrząc w trawę, po chwili jednak szybko podniosła wzrok, otwierając szerzej oczy. Przewróciła zawstydzona oczami, kiwając przy tym głową.
Luz-zaśmiała się, sprawnym ruchem ręki odgarniając je z ramion.
Westchnęła głośno. Li-zrobiła smutny wyraz twarzy, dodając. Muszę iść-ponownie się do niego przytuliła, i sprawnym krokiem odeszła, machając mu ręką.

z,t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Likes Wati

avatar

Liczba postów : 141
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: Sad Eldárwen    Czw Maj 12, 2016 8:04 pm

Zatopiłem palce w jej jedwabiście miękkich włosach. Lekko ciepłe kosmki muskały moją dłoń, a ja zachwycałem się tym przyjemnym uczuciem. Powoli i niechętnie zabrałem rękę.
-W takim razie do zobaczenia.-uśmiechnąłem się do niej by pozostawić po sobie miłe wspomnienie.
Z przyjemnością odwzajemniłem uścisk. Patrzyłem za nią, również jej machając, a gdy zniknęła mi z oczu odwróciłem się w drugą stronę i powoli szedłem przed siebie.
Patrzyłem na korony drzew, zielone liście raziły swym kolorem w oczy. Jesteś. Podszedłem do gałęzi, z której zwisało czerwonożółte jabłko. Delikatnie je złapałem i szybkim ruchem zerwałem. Potarłem nim o bluzę i przyjrzałem mu się. Po chwili namysłu wgryzłem się w nie. Kilka kropel soku spłynęło mi na skórę. Szedłem przed siebie trzymając w dłoni owoc. Rozluźniłem palce i pozwoliłem by jabłko spadło na ziemię i chowało się w trawie. Niedobre. Cały czas patrzyłem przed siebie. Może kiedyś mi się uda. Spokojnym krokiem, rozmarzony maszerowałem w przód gdzie mnie nogi poniosą. Nawet nie zauważyłem gdy opuściłem sad.
To gdzie teraz Likes? Wolałem zostawić to pytanie bez odpowiedzi.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sad Eldárwen    

Powrót do góry Go down
 
Sad Eldárwen
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fiala'ris :: kraina :: Ravasir-
Skocz do: