Fiala'ris

forum pbf
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Port Itarildë

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Port Itarildë   Sob Kwi 09, 2016 12:03 am

Port Itarildë jest to jeden z głównych portów, znajdujących się w Gaya'Ros. Jest on duży i przestrzenny . Jest tu kilkanaście mostów, gdzie znajduje się miejsce do przypływu i odpływu statków z różnymi rzeczami.  


Ostatnio zmieniony przez Kei'ra Ringëril dnia Pon Kwi 11, 2016 12:59 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Nie Kwi 10, 2016 2:17 pm

Ocean falował niespokojnie, odbijając skrzące się światło słońca, a statki leniwie kołysały się na wodzie, obsrywane z całą mocą przez mewy. Ich wrzask niósł się przez powietrze, a kołujące sylwetki rzucały cienie na pomost. Smukły jednomasztowiec, niegdyś należący do pirackiego klanu, teraz już prawie bez załogi, przybił do portu. Z wielkim wysiłkiem przywiązałem cumy do drewnianego pala i zeskoczyłem z upojeniem na brzeg.
- Wszyscy bogowie, nareszcie - westchnąłem rozciągając się i pozwalając, by moje przemoczone do cna buty przemokły jeszcze bardziej, gdy stanąłem w kałuży, która zebrała się w zagłębieniu spękanych drewien pomostu. Wykręciłem długie włosy, które po tym procederze oklapły mi na ramionach. Sięgnąłem jeszcze do statku po płaszcz maskujący i narzuciłem go na ochlapane zimną wodą i solą ramiona, a potem zawiązałem na plecach kołczan i łuk. - Wyklęta, szczerze, będę tęsknić - zwróciłem się jeszcze raz do statku, na którego boku wymalowano kiedyś gęstą, szkarłatną farbą imię: "Anathea". Ciąg milutkich skojarzeń doprowadził do tej pieszczotliwszej formy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erina Targa

avatar

Liczba postów : 129
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Nie Kwi 10, 2016 4:11 pm

Szybko podążała przez wszystkie drogi, stąpając niezbyt ostrożnie po gruncie. Wiał wiatr, jak to nad morzem, więc było dość chłodno.. Jednak Erinie wystarczała tylko luźna, biała koszula, skórzany gorset i obcisłe, również skórzane spodnie. Na plecach miała łuk i kołczan, te dwa przedmioty, jak i pas z sakiewkami, towarzyszyły jej zawsze.
Przyszła tu, by zakupić od jednego z kapitanów hak... Tak, właśnie hak, gdyż pomyślała, że podczas wspinaczek w górach, jak najbardziej jej się przyda.
Co prawda mogłaby zrobić go sama, ale nie miała odpowiedniego metalu, jak i narzędzi.. A jeśli nie chce spaść z klifu, czy też wzgórza, to lepiej by o jakość się postarała.
Przybyła więc na miejsce, rozglądając się wkoło, a morska bryza owiewała jej bladą twarz. Spięte włosy w luźny kok z tyłu głowy, były lekko wilgotne, mimo, że słońce świeciło.
Oglądała się za marynarzem, który niby miał być gdzieś w pobliżu.. Ale śladu po nim nie było widać. Jedyny, kto rzucił się jej w oczy, to jakiś diabelnie przystojny mężczyzna.
Nie było teraz czasu na żadne pogaduszki, ochoty także, lecz może on wiedział gdzie się podziewa ten stary dziad. Zapytam go.- pomyślała i podeszła do niego. Widząc, że prawdopodobnie jest zajęty, postanowiła chwileczkę poczekać, aż nie zwróci na nią uwagi.
Jeśli to się stało, postanowiła zapytać.
- Vanto. Przeszkadzam Ci?- zapytała, choć pomyślała po chwili, że to durne pytanie. Postanowiła szybko przejść do rzeczy. - Widziałeś gdzieś tu marynarza Gardiela?- zapytała, krzyżując ręce na piersi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Nie Kwi 10, 2016 4:29 pm

Zbierałem się już do odejścia; pozostało tylko zasupłać i uporządkować parę lin i obwiązać nimi zwiniętą płachtę żagla. Wiatr właśnie zadął trochę silniej i zupełnie przypadkiem dojrzałem w oddali dziewczęcą, jasnowłosą postać i w pierwszym odruchu aż się wzdrygnąłem, przyganiając sobie w myślach, że nie dostrzegłem jej wcześniej. Miesiące spędzone na morzu osłabiły moją czujność i musiałem sporo sobie teraz przypomnieć, żeby nie zatracić zupełnie swoich umiejętności.
- Vanto - odpowiedziałem w zamyśleniu, przygryzając wargę, docisnąłem ostatni supeł i przysiadłem na dziobie łodzi. Dziewczyna miała ładny głos, ale jako, że nie słyszałem elfiej mowy dość długo, musiałem się nieco skupić, żeby dotarł do mnie sens jej słów. - Nie pomogę ci, nie znam nikogo takiego - uśmiechnąłem się lekko i wzruszyłem ramionami. - Można powiedzieć, że nie jestem z tego świata.
Potrząsnąłem głową i zdjąłem z pleców łuk. Nie miał nałożonej cięciwy, więc musiałem to teraz zrobić. Wymagało to sporej siły, ale miałem w tym wprawę, więc przycisnąłem drzewce łuku i zawiązałem linkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erina Targa

avatar

Liczba postów : 129
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Nie Kwi 10, 2016 4:57 pm

Mężczyzna się wzdrygnął, czyli Erina go zaskoczyła. Był widocznie zajęty, zawiązywał jakieś supły, a dziewczyna poczekała krzyżując ręce na piersi na odpowiedź elfa. Przyglądała się mu, wyglądał na starszego od niej, no i też na takiego, który znacznie więcej przeszedł.
W końcu skończył i przysiadł na dziobie łodzi.. A więc zajmuje się.. czymś związanym ze statkami i morzem.- domyślała się oczywistych rzeczy. Właściwie, od dłuższego czasu nie rozmawiała z żadnym facetem.
Niestety, nie znał nikogo takiego.. Fenedhis, po co ten chory dziad kazał mi tu przyjść, skoro go tu nie ma?- pomyślała poirytowana w myślach, odgarniając kosmyk włosów za ucho. Ma nawet ładny uśmiech..- zauważyła.
Jej uwagę zwrócił łuk, któremu naciągał cięciwę. Przyjrzała się solidnej rzeczy, a ponieważ i tak musiała poczekać za Gardielem, postanowiła się odezwać.
- To łuk twojej roboty? Wygląda na dobry jakościowo..- stwierdziła, dotykając swojego łuku, który był lżejszy, jak to na kobietę przystało..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Nie Kwi 10, 2016 5:24 pm

Zarzuciwszy broń na plecy, przyjrzałem jej się spod kosmyka włosów, który opadł mi na czoło i uniosłem brew. Zaczęła rozmowę. W zasadzie nie byłem zbytnio gadatliwy, a z kobietami nie miewałem do czynienia. Może poza tymi starymi, tłustymi jak indyki babami na jarmarkach, które wydzierały się o jakości sprzedawanych ziemniaków, a ich ledwie zasłonięte, falujące gabaryty przyprawiały mnie o mdłości. Aż prychnąłem z rozbawienia, uzmysławiając sobie, że tamte staruchy to jedyne wyraźne wspomnienie mojej starej, rodzinnej, portowej wioski. Na szczęście ta dziewczyna nie wyglądała jak jedna z tamtych.
- Kiedyś bawiłem się drewnem, wystrugałem takich sporo - machnąłem ręką, zbywając ten temat. - Jesteś tutejsza? Co to za miejsce? - zapytałem, zeskakując z łodzi i lekko zatoczyłem się na nogach, jak pijany. Dawno nie czułem stabilnej ziemi pod nogami, dziwaczne uczucie. W zasadzie zatrudniłem się jako zwiadowca, powinienem wyruszyć na patrol, ale całe moje ciało domagało się posiłku. Porządnego. Do tego bolała mnie głowa, co momentalnie powinno mnie rozsierdzić, a jednak póki co trzymała mnie w ryzach rezygnacja. - Czy port nie powinien mieć jakiegoś... no nie wiem... nadzorcy? - zapytałem niezadowolony, skwaszonym tonem, rozglądając się wokoło. Oczywiście nikogo, bo i po co przychodzić? Nie obawiają się kradzieży statków? Zaraz będzie to i mój problem. Przecież nie oddam kochanej Wyklętej na pastwę oceanu i - otrząsnąłem się z prześmiewczym wstrętem - innych ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erina Targa

avatar

Liczba postów : 129
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Nie Kwi 10, 2016 5:53 pm

Zobaczyła, że jej się przyjrzał. Zmrużyła lekko oczy, zazwyczaj to robiła, gdy próbowała się skupić. Jej wzrok wciąż mierzył mężczyznę, a ona przyłożyła na chwilę rękę do policzka.
Przypomniała sobie niektórych facetów, których w przeszłości poznała. Towarzystwa żadnego z nich, nigdy nie potrzebowała, nie mieli w sobie niczego intrygującego.. Spowrotem skrzyżowała ręce na piersiach i spojrzała na rozmówcę.
Na tą chwilę, raczej nie potrafiłaby wystrugać łuku. Jej łuk kupiła już dawno, na rynku podczas jesiennych targów. Był w okazyjnej cenie..- przypomniała sobie. Być może czas zainwestować w lepszy sprzęt..
- Nie, nie mieszkam tutaj.- odpowiedziała po chwili mężczyźnie, odwracając się, by sprawdzić czy przypadkiem nie pojawił się tu Gardiel.. Wciąż go nie ma..
-Gaya'Ros, stolica.- dodała po chwili. Erina była z Tefis, niestety.. Kojarzył jej się tylko z zatęchłymi ulicami.
Tak, to prawda, że powinien mieć nadzorcę, ale oczywiście ten niepoważny człowiek nie ma w sobie ani trochę odpowiedzialności. Dziewczyna oparła się plecami o słup, zniecierpliwiona czekaniem.
- Właśnie go szukam. Powinien tutaj być..- odparła z niezadowoleniem. - Jestem Erina.- przedstawiła się po chwili, otrzepując swój rękaw.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Nie Kwi 10, 2016 6:17 pm

Otworzyłem oczy szerzej, gdy usłyszałem nazwę królestwa, a potem wybuchnąłem śmiechem, zgiąłem się w pół i klepnąłem się w kolana. Nie było mi wesoło. Chciało mi się śmiać z mojej obecnej sytuacji, z mojej głupoty i mojego wrodzonego pecha.
- Wszyscy bogowie, jestem idiotą! - krzyknąłem i nagle zapragnąłem, żeby moje oczy wyglądały jak przekrwione ślepia szaleńca. - Jestem skończonym idiotą - powtórzyłem i miałem ochotę zastrzelić się z łuku. Gaya'Ros, oczko w głowie króla, którego ludzie dawno temu odkryli moje imperium przemytu i który wydał na mnie wyrok śmierci przez powieszenie - i któremu cudem się wywinąłem, uciekając ze swojego domu w bezkresy oceanu. I co się okazuje? Trafiłem tuż pod jego nos. Lepiej sobie tego wymarzyć nie mogłem.
Nie ogarnęła mnie jednak blada rozpacz, nie, te czasy minęły już dawno temu.
- Byłoby, nie ukrywam, miło, gdyby się zjawił - powiedziałem, nagle zbierając się do kupy i przechodząc nonszalancko na drugi koniec pomostu. - Nie obawia się kradzieży? W mojej rodzinnej wiosce tych statków już by tu nie było - powiedziałem, uśmiechając się półgębkiem. Najprawdopodobniej zresztą za moją sprawą. - Daemon - odparłem, wymawiając swoje imię po raz pierwszy od miesięcy. Nie było ono, oczywiście, prawdziwie. Już chyba nawet nie pamiętam, kiedy ostatnio miałem prawdziwe imię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erina Targa

avatar

Liczba postów : 129
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Nie Kwi 10, 2016 7:03 pm

Otworzyła szeroko oczy, kiedy zobaczyła zachowanie mężczyzny. Co do licha?- zastanowiła się, a to ją zdziwiło tak bardzo, że przestała opierać się o słup tylko się wyprostowała.
Zmarszczyła lekko czoło, o co chodzi? Śmieje się sam z siebie..?- zdziwiła się. No w sumie, dziwne, że nie wiedział, że znajduję się w stolicy..
- Nie wiem..- odpowiedziała. - Może boją się kraść? Król nie należy do litościwych.- dodała po chwili namysłu, kompletnie nie wiedząc, że Daemon już coś o tym wie.. Na własnej skórze.
Erina nigdy nie miała żadnego konfliktu z władzami.. Żyła raczej swoim światem. Dopiero od niedawna, zapragnęła coś zmienić.
- Skoro.. Właściwie, dlaczego przybyłeś do Gaya'Ros?- zapytała po chwili wahania, opierając się z powrotem o słupek i krzyżując ręce na piersi. Odgarnęła włosy, spoglądając na Daemona. Był taki tajemniczy, że po prostu ją zaintrygował.. No i przystojny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Nie Kwi 10, 2016 9:14 pm

Znowu musiałem się wyszczerzyć, gdy usłyszałem wzmiankę o królu.
- Litość. Tak. To w końcu jego znany przymiot, litość aż tryska mu spomiędzy zębów - ośmieliłem się powiedzieć, patrząc ciekawie, czy mnie zbeszta za takie zuchwalstwo w stosunku do korony. Nie zdziwiłbym się. Większości nie podoba się moje zachowanie, ale wszczepianie swojej osoby w schematy jest nudne.
Równie nudne jest manie głowy wszczepionej w kręgosłup, powiedział kiedyś Mój Tata. Tylko, że Mój Tata stracił płuco i nogę, a głowę dużo później, więc miał całkiem sporo czasu na filozofowanie. Ja żyję tu zaledwie dwadzieścia parę lat... Nie jestem nawet pewny, ile.
- Nie miałem wyboru, uciekałem przed śmiercią, ogniem, pewnym miłym królem, musiałem schronić się w pierwszym lepszym porcie - rozłożyłem ramiona w geście zwycięstwa i chwały. - I trafiłem pod sam jego nos. Miałaś kiedyś podobny łut szczęścia?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erina Targa

avatar

Liczba postów : 129
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Nie Kwi 10, 2016 9:35 pm

Uśmiechnęła się z rozbawieniem, słysząc jego tekst o Królu. Nic jej po szacunku do niego.. Dlatego mogła się śmiać do woli.
Gardiela na horyzoncie wciąż widać, nie było, choć Erinie w towarzystwie Daemona czekało się znacznie lepiej, mimo, że zazwyczaj wolała spędzać większość chwil w samotności. Przesunęła palcami po swoim łuku, zdała sobie sprawę, że naprawdę potrzebuje nowego. Ten miał już za sobą wiele polować i wystrzelonych strzał, no i czym łucznik lepszy, tym doskonalszej broni potrzebuje.
Wiatr rozwiał luźno opadające kosmyki białych włosów Targi. Gaya'Ros było znacznie ładniejszym miastem, niż brudny Tefis. Z chęcią zmieniłabym moje miejsce przebywania.- pomyślała.
- Widocznie musiałeś nieźle podpaść "dobremu" Władcy.- uśmiechnęła się, mówiąc z ironią, zwłaszcza ostatnie słowa. - Faktycznie, nie zazdroszczę Ci.- dodała, odgarniając włosy, które rozwiał wiatr. Gdzieś w oddali, płynął jakiś statek, z olbrzymim masztem i żaglami. Kiedyś popłynę statkiem.. Jak najdalej od tego miejsca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Nie Kwi 10, 2016 10:52 pm

Wyklęta kołysała się na wodzie, a piana obmywała jej dziób. W zasadzie powinienem ją wyczyścić. Mewy nieźle zemściły się na niej za to, że kiedyś była czysta i biała. Wolałem jednak rozmawiać z Eriną. Zawsze to milej, niż pucować pokład.
- Powiedzmy, że nie darzy mnie miłością - oznajmiłem. A powinien. Dzięki mnie dorobił się żyły złota. Szmuglowane towary też mają swoją cenę.
Zauważyłem, że wzrok dziewczyny skupił się na statku płynącym gdzieś w oddali. - Galeon - stwierdziłem po namyśle. -Jeden z tych pirackich. Może właśnie płyną cos złupić - nie mogłem powstrzymać westchnienia. Lubiłem tułać się po oceanie, ale sól i wiatr zawsze dawały lekcję, aby docenić DOM. Bo ocean to jednak podła bestia. Zawsze zrobi, co jej się uwidzi.
- Twój kolega marynarz chyba się nie zjawi - stwierdziłem. - Nie jesteś przypadkiem głodna?
Ja zdecydowanie wolałbym coś zjeść. I po drodze odnaleźć jakiś jarmark i kupić parę rzeczy, nie pogardziłbym też dobrym koniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erina Targa

avatar

Liczba postów : 129
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Nie Kwi 10, 2016 11:06 pm

Uśmiechnęła się tylko w odpowiedzi, na chwilę spuszczając wzrok. Otaczało ją dziwne uczucie, przez co wydawała się nad czymś zamyślona. Po głowie zawsze chodziły jej różne refleksje, myślała dużo, czasami zbyt dużo. Czasami wolałaby być głupia, im mniej myślisz, tym mniej masz problemów.. A przejmowanie się wszystkim bywa męczące.
Wróciła wzrokiem do Daemona, który rozpoznał ten statek w oddali. Przypatrywała mu się przez chwilę. On tęskni za oceanem.- stwierdziła, a włosy falowały wokół jej urodziwej twarzy.
- Chciałbyś teraz przebywać na tym statku, prawda?- zapytała go, patrząc, jak wiatr targa żaglami. - Nie dziwię się. To miasto jest okropne..- dodała po chwili, wciąż wpatrując się w oddalający się statek Galeon.
Wróciła do niego wzrokiem, patrząc mu w oczy. Wyprostowała się i położyła ręce na dość szerokich biodrach. - Masz rację, łaski mi nie robi.- odpowiedziała po chwili z zdeterminowaną miną, jakby dostrzegła coś oczywistego. - Miło, że pytasz.. Cóż, posilić się również trzeba.- dodała, faktycznie w żołądku miała pustkę.. A zaoszczędziła kilka dukatów, więc wybrać się do jakiejś karczmy, rzeczywiście by mogła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Pon Kwi 11, 2016 5:52 pm

Spojrzałem na jej jasne, falujące włosy. Była taka ładna. Intensywnie nad czymś myślała, ale nie chciałem dowiadywać się, o czym. Poznałem kiedyś jedno dziewczę, równie urokliwe. Spytałem je, o czym myśli. No cóż, urojona apokalipsa ognistych mrówkojadów była dużym zaskoczeniem. Kto wie, jakie chore urojenia skrywa ta anielska czaszeczka.
Skrzywiłem się.
- Chyba nie. Sól gryzie w oczy, wokoło tylko woda i woda. Harówka przy wiosłach też, uwierz mi, nie jest moją ulubioną rozrywką. Ale masz rację. To miasto jest okropne. I cuchnie rybą - powiedziałem skwaszonym tonem. No cóż, uroki portu. Nigdy nie potrafiłem przywyknąć do smrodu ryb. Ironia losu, jak całe moje życie.
Z zadowoleniem kiwnąłem głową, gdy odpowiedziała twierdząco.
- Zaprosiłbym cię więc na kolację - zacząłem. - Ale, niestety, nie znam tego miejsca, więc to ty będziesz musiała zostać kierowniczką wycieczki - uniosłem lekko jeden z kącików ust i zmrużyłem oko w geście złośliwości, który tak naprawdę nie miał za wiele wspólnego ze złośliwością. Ciekawiłem się, jak daleko mogę się posunąć w jej towarzystwie. Chętnie zyskałbym w tym miejscu jakąś przyjazną duszyczkę, a elfka sprawiała wrażenie całkiem sympatycznej. Albo i nie.
Nie znam się na kobietach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erina Targa

avatar

Liczba postów : 129
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Pon Kwi 11, 2016 6:17 pm

Zmrużyła oczy, patrząc na niego z lekkim uśmiechem, podpierając brodę ręką. No, trzeba przyznać, że miał poczucie humoru, to dobrze, bo z równie zamkniętą w sobie osobą jak ona, mogła by umrzeć z nudów.
Port nie był jej miejscem, znacznie wolała góry Megli'vornu czy doliny Ravasiru. Choć myśl o statku, pięknej pogodzie, zapomnieniu o tym miejscu, była kusząca.. Zwłaszcza z jakimś towarzyszem. Może z nim?
Spojrzała na niego, uśmiechając się nonszelancko. Po chwili wyprostowała się, można też zauważyć, że wiele niższa od niego nie była.
- Niech będzie.- odpowiedziała po chwili zastanowienia się. - Ale będziesz musiał się zadowolić.. Niezbyt przyjemnym miejscem. Choć.- powiedziała do niego, odwracając się i nawet nie sprawdziła, czy faktycznie za nią idzie. Hmm, takie wyjście może być ciekawe, w porównaniu do nudnej codzienności.. Choć za mną, Daemonie.- pomyślała i żwawo ruszyła do jednej z karczm Tefisu.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Pon Kwi 11, 2016 6:25 pm

- Nie zepsuj mojej opinii o tym miejscu jeszcze bardziej... dobrze? - poprosiłem ją leniwym tonem, choć wiedziałem, że na wiele się to nie zda. I tak będzie, co będzie. Wzruszyłem jednym ramieniem i gdy odwróciła się, wywaliłem białkami oczu z radością, że mogę przestać subtelnie się uśmiechać.
Żuchwa od teo boli.
Rączym krokiem ruszyłem za nią.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Pią Kwi 15, 2016 9:05 pm

Rudowłosa ze zdenerwowaniem przeciskała się przez ciasne uliczki, kurując się w stronę Portu. Droga tu nie należała raczej do tych łatwych i miłych...
Ogrom ludzi, przeciskających się koło siebie, wpadających i zaczepiających.. No cóż.. pewnie gdyby nie okoliczności Kei'ra dawno wpadłaby już w jakąś bójkę..
Przyszła tu, spragniona nie tyle towarzystwa co raczej samotności. Chciała po prostu pozwiedzać, przejść się, lub pomyśleć o rzeczach pozornie nieistotnych,, takich jak ulotność skrzydeł motyla... Bardzo metafizyczny był jej umysł, trzeba to było przyznać.  
Czasem po prostu lubiła pochodzić, powspominać i chociażby pobyć w miejscach, które dają   jej tyle wspomnień..
Jak nie wielka istnieje różnica między zwycięstwem i porażką, między życiem i śmiercią..-pomyślała, zatrzymując się z wręcz totalnym westchnieniem, a swoje pełne pogardy spojrzenie utkwiła na morzu..  przyglądając się statkom, ludziom, którzy harowali przez cały dzień, by zarobić choć na kromkę chleba..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nytrodieth

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Pią Kwi 15, 2016 11:06 pm

Poruszania się w tłumie na pewno nie ułatwiał fakt, że Nytrodieth była w swojej zbroi. Jak na codzień czuła się jakby była to jej druga skóra, tak w przeludnionym porcie miała wrażenie, że jest jeszcze bardziej niezgrabna niż zwykle. Co rusz z jej ust ukrytych pod hełmem dobiegły przytłumione przeprosiny, gdy elfka przypadkowo na kogoś wpadła, albo cedzone przez zęby niewyraźne przekleństwa, gdy to ktoś na nią wpadł. Praktycznie czuła na plecach spojrzenia mijających ją elfów, czyżby takie uzbrojenie było czymś niecodziennym? A może ciekawość wywoływały jej wymiary? Nytrodieth stwierdziła, że nie będzie o to pytać każdego nieznajomego.
Wreszcie udało jej się dotrzeć na brzeg, wtedy zdała sobie sprawę, że tłum już tak nie napierał na nią że wszystkich stron, wiekszosc elfów najwyraźniej rozeszła się w swoją stronę, a nieliczni, którzy spacerowali wzdłuż brzegu, wyglądali, jakby lada chwila też mieli gdzieś zniknąć. Nieświadomie, Nytrodieth wpadła na stojącą na środku drogi drobną i niską, rudą elfkę. Wybełkotała słowa przeprosin i wyminęła ją, wpadając przy tym na pobliską grupę rozmawiających elfów. Znów przeprosiny, znów wyminięcie, ale tym razem na nikogo już nie wpadła. Podeszła powoli do brzegu i zaczęła z uwagą przyglądać się majestatycznie statkom sunącym po kryształowej tafli wody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Sob Kwi 16, 2016 9:32 am

Dziewczyna nadal obserwowała statki,  które po chwili zatapiały się za wielką falą horyzontu.. Westchnęła jednie, opierając się o jeden z licznych murów.  Co ja bym zrobiła, żeby tam być.. żeby uciec o tej nudnej rzeczywistości.. -myślała, zakładając ręce na piersi, a z jej ust co chwile wydostawały się ciche westchnienia..
Niespodziewanie wręcz coś w nią uderzyło, przez co znacznie drobniejsza dziewczyna, wytrącona z równowagi, najzwyczajniej w świecie upadła. Po chwili jednak szybko wstając i otrzepując się z piachu.
Enaste..-jej twarz nie ukrywała pogardy. Zmarszczyła brwi, patrząc na osobę, która spowodowała ten wypadek. Może lepiej, żebyś na następny raz bardziej uważała..-powiedziała oschle, objeżdżając  jej osobę chłodnym wzrokiem.
Zapewne gdyby jej, jak nad wyraz damski głos, Kei'ra z trudnością mogła by stwierdzić, że to kobieta..
Ta cała zbroja, potrafiła na prawdę zmylić..
Po chwili jednak odwróciła się na pięcie i odeszła..

z,t

//Wybacz że poszłam ale nie odpisywałaś Sad a mi to trochę fabułę blokowało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Czw Maj 12, 2016 7:32 pm

Jej młode kości bolały ją co raz bardziej, po długiej wędrówce. Była cała obolała, na rękach miała siniaki, ale i to nie przeszkadzało jej by pozwiedzać po raz kolejny, te same budynki, miejsca, poprzyglądać się tym samym ludziom, których i tak widziała na każdym kroku przez całe swoje siedemnaście lat.
Właściwie sama nie wiedziała dlaczego przyszła akurat tu. Chciała po prostu odpocząć, od tego ciągłego chaosu, a to miejsce wydawało się być wręcz idealne.-Port, o wyjątkowo pięknym zachodzie. Nie ma niczego piękniejszego, niż oglądanie słońca chylącego się za horyzont, i jak fala kolorów, roztapia się pod jego gorącem.
W ręku trzymała butelkę whisky, a wchodząc po małych stopniach, brała duże łyki. Czuła jak alkohol rozpływał się w jej organizmie, powodując, przyjemne ciepło w podbrzuszu.
Szła spokojnym krokiem przez molo, a z jej ust co jakiś czas wydobywały się ciche westchnienia. Usiała na jego krańcu, przyglądając się statkom. Może by tak spieprzyć z tego cholernego miejsca?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel Scoia'tael

avatar

Liczba postów : 94
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Pią Maj 13, 2016 11:19 pm

W ręce jak zwykle spoczywała flaszk, już w pewnej części wypita, a na odkryte ramiona, opadały krwisto czerwone włosy, długie do łopatek, na przedramieniu widniały ochraniacze, a na barku również czerwony tatuaż.
Jak zwykle uśmiechnięty, być może sam do siebie, szedł, całkiem z nudów, gdyż areny Gaya'Ros nie były dla niego.. Wschód nie słynął z dużego popytu na przelewanie krwi, tu rządził las, kamień i dłuto- elficka kraina, przynajmniej z pozoru.
Jego oczy zlustrowały sylwetkę, na tym całym tle portu, statków i skrzyń z towarami. Rozpoznał ją bardzo szybko, to była oczywiście rudowłosa Kei'ra.
Przybył do niej, nadzwyczaj cicho, z wielkim uśmiechem i popatrzył na nią, mając nadzieję, że nie usłyszała jego kroków. chwycił ją delikatnie za ramię.
- Tęskniłaś za mną?- zapytał nagle, z pewnością zaskakując elfkę, a po chwili ujął dłonią brodę. - Co tu tak siedzisz, może ci potowarzyszyć?- zaproponował i nie czekając na odpowiedź, usiadł się koło Kei'ry.
Piękny dziś dzień, nieprawdaż?- rzucił w jej stronę, a potem podał jej wlaszkę z trunkiem. - Idealny by coś wypić.- puścił jej zachęcająco oczko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Sob Maj 14, 2016 10:35 am

Butelka z alkoholem była już prawie pusta, a dziewczyna miała wrażenie, że już prawie w ogóle nie czuje zmęczenia.
Jej długie włosy, falowały delikatnie na wietrze, a miodowe oczy z zafascynowaniem obserwowały oddalające się statki. Siedząc na moście, miała wrażenie, że coś za nią jest, obserwuje, i wydaje się być co raz bliżej. Jednak szczególnie się tym nie przejęła, i dalej obserwowała horyzont.
Będąc wyraźnie skupioną nie zauważyła gdy tuż, za nią pojawił się mężczyzna. Wzdrygnęła się, czując na swoim ramieniu, silną, męska dłoń. Jednak od razu się uspokoiła usłyszawszy ten znany, niski głos.
Uśmiechnęła się pod nosem, po chwili podnosząc wzrok na Casteila, próbując udawać wyraźnie poirytowaną. Nie. -powiedziała marszcząc brwi i zakładając ręce na piersi. Po chwili wstała klepiąc go po ramieniu-Żartuje.-zaśmiała się.
Minęło już trochę czasu od ich ostatniego spotkania, jednak dziewczyna w gruncie rzeczy ucieszyła się na jego widok.
Skinęła głową, zagarniając sprawnym ruchem dłoni pasmo włosów za ucho, i siadając obok chłopaka.
Zabrała alkohol po chwili biorąc łyka. Jej oczy momentalnie się powiększyły, a organizm domagał się więcej..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel Scoia'tael

avatar

Liczba postów : 94
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Sob Maj 14, 2016 11:17 pm

Zmarszczył czoło. Niemożliwe.. Nie mogła za mną nie tęsknić..- pomyślał już trochę nie ogarniętym umysłem, takie skutki picia wódki.
Słysząc jej kolejną odpowiedź, jak i czując jej dłoń na ramieniu, uśmiechnął się sam do siebie, z zadowoloną miną. Nie mogło być inaczej.
- Śmiało, śmiało.- zachęcił ją do wypicia trunku ile tylko zechce, po czym sam wychylił kilka porządnych łyków. Ahh.. Panny, zabijanie, alkohol, czego chcieć więcej?- pomyślał i objął ramieniem swoją towarzyszkę, wpatrując się w horyzont z szarmanckim uśmiechem.
Kei'ra była urocza, piękna i niesamowicie podobała się Castielowi. Ma niemal tak samo ogniste włosy jak ja.- zauważył kiedy to dłonią ujął kosmyk jej jedwabistych włosów, po czym po raz kolejny wychylił flaszkę.
- Piękny widok, zwłaszcza gdy można sobie posiedzieć przy Tobie, Maila.- puścił jej oczko, po czym zeskoczył z murku i zszedł na pomost, a promienie słońca oświetliły jego nieskazitelną, dojrzałą twarz jak i wyrobiony tors.
- Jak myślisz, nie utopimy się tu?- gestem ręki przywołał ją do siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Sob Maj 14, 2016 11:52 pm

Uśmiechnęła się pod nosem, widząc jego zakłopotanie. Wiadomo.. brakowało mi cie..-powiedziała swobodnie, w ogóle nie przejmując się tym, ja dziwnie mogłoby to zabrzmieć.  Nie znała go długo, wręcz przeciwnie.. dla nie których wydawałoby się ,  że zbyt krótko, by zdążyć kogoś tak polubić.  Castiel jest wręcz zabójczo przystojny, co pewnie większość kobiet  potrafi z łatwością przyznać, jak i zauważyć.
Momentalnie się zarumieniła, przypominając sobie ostatnią sytuacje.
W sumie mogłabym to powtórzyć..-uśmiechnęła się pod nosem, po chwili zagryzając swoją pełną czerwoną  wargę, i przybliżając się jeszcze bardziej do mężczyzny.
Jego dotyk był taki przyjemny, delikatny, a w jego silnych ramionach czuła się niesamowicie bezpiecznie. Oparła głowę o jego ramię, rozkoszując się ta, jakże romantyczną chwilą. Po raz pierwszy rzeczywistość wydawała się być lepsza..
Co?-pokręciła przecząco głową, i momentalnie odsuwając się od Castiela. No nie wiem jak ty ale ja umiem pływać... ale tak utopimy sie..-uśmiechnęła się złośliwie, zapewne po chwili żałując to co powiedziała..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel Scoia'tael

avatar

Liczba postów : 94
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: Port Itarildë   Wto Maj 17, 2016 9:36 am

// Pilnuj koncówek- Cię, się itd.

Uśmiechnął się tylko zabójczo do tej uroczej osóbki, która pod maską niewinności skrywała zapewne ostre ząbki. Obrócił się na pięcie, a jego czerwone włosy lekko zafalowały, długie były do łopatek, no i świetnie w nich wyglądał.. Jak wojownik.
Podrzucił w górę flaszkę, po czym ją złapał, pogwizdując. Tak gorąco, to co ja będę się piekł na słońcu?- pomyślał i stanął na pomoście.
- Jak tam sobie chcesz, Maila.- szarmanckim głosem rzekł do elfki, po chwili puszczając jej oczko i wskakując do wody.
Głęboko nie było, tu, przy brzegu, jakieś 2 i pół metra. Pływać umiał dobrze, więc po chwili zanurzył się w wodzie, a potem z pluskiem chłodnej wody się wynurzył, oczekując, czy Kei'ra również wskoczy do morza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Port Itarildë   

Powrót do góry Go down
 
Port Itarildë
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Biały Port
» Peron 9 i 3/4
» Port turystyczny

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fiala'ris :: królestwo :: Gaya'Ros :: Archipelag-
Skocz do: