Fiala'ris

forum pbf
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Skaliste Wybrzeże

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Tarethiel Saeweth

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 11/04/2016

PisanieTemat: Re: Skaliste Wybrzeże    Sob Maj 14, 2016 5:49 pm

Obecność nieśmiałego młodzieńca podniosła ją na duchu, choć początkowo Tarethiel nie była skora tego przed sobą przyznać. Wyglądał na kogoś spokojnego, więc w teorii nie powinna napotkać echa nieprzyjemnych wydarzeń z karczmy, nie tutaj i nie teraz, a już to było dobrym powodem do zadowolenia.
Okolica była dla niej nowa, okropnie otwarta, orkopnie płaska, straszliwie niebieska i słona, ale było to też jej niewątpliwym urokiem. Dotąd zamieszkiwała lasy i widywała niewielkie pola i dolinki, gdzie zamieszkiwała biedniejsza ludność. Ba, jej rodzice uprawiali jedno z takich poletek i żyli w harmonii z naturą. Tu jednak nic takiego nie było i zastanawiała się z czego żyją tutejsi mieszkańcy. Może z handlu? Ale na miejscu musieli przecież też pozyskiwać jakieś pożywienie. Aż wzdrygnęła się na myśl, że tutejsi mogą być zmuszeni do częstych połowów. Czuła, że nie przypadłoby jej to do gustu, choć nigdy nie była na żadnej łajbie czy lepszym statku. Zdecydowanie wolała suchy ląd, a jeśli już, to płytkie wodne zbiorniki gdzie nie musiała pływać ani martwić się porwaniem przez prąd lub utonięciem.
Ruda uniosła lekko brwi słysząc określenie, jakim obdarzył ją mężczyzna. - Mów mi Tarethiel, chyba nie jestem jeszcze aż tak stara, żeby mnie tytułować? - powiedziała żartobliwie, jednocześnie przysłuchując się dalszej części jego wypowiedzi - A.. szukam tu chwili spokoju, wytchnienia. Zbrzydło mi słuchanie awantur w karczmie.. Postanowiłam się przejść, złapać nieco oddechu. To miejsce wydało mi się do tego idealne. - wyjaśniła. Powoli nerwy ją opuszczały i czuła się stopniowo coraz bardziej rozluźniona, choć do pełnego relaksu jeszcze wiele jej brakowało.
- Znasz okoliczne miasta? - zapytała w końcu blondyna. Może on jest bardziej obeznany w okolicy niż jej znajoma z karczmy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Likes Wati

avatar

Liczba postów : 141
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: Skaliste Wybrzeże    Sob Maj 14, 2016 10:40 pm

Wcześniej gdy mówiłem do kogoś na Pan,Pani ludzie byli tacy dumni i od razu puszyli się jak pawie. W głębi duszy ucieszyłem się, że elfka postanowiła z tego zrezygnować. Nasza rozmowa stała się jakby mniej formalna i poczułem,  ze nie muszę już aż tak uważać na każde wypowiedziane przeze mnie słowo.
Zachichotałem cicho.
-Tarethiel.-szepnąłem do siebie, jednak moja kompanka mogła to usłyszeć i w razie czego naprostować mój sposób mówienia.
-Faktycznie można tu odpocząć. -powiedziałem uśmiechając się delikatnie.
W karczmie? Zaintrygowało mnie to lecz póki nie nawiążemy stabilniejszych relacji nie będę o to pytał.
-C-cóż, szczerze powiedziawszy to rzadko chodzę do miasta.-Tylko po to by kraść.-Więc nie znam ich zbytnio.
Jakoś nie ciągnie mnie do takich miejsc-brudno, zimno w nogi i ludzie wyglądający jakby walczyli o życie, idąc do sklepu po ziemniaki, patrzą dziwnie na innych.
-Pani..yyy...Tarethiel ty j-je chyba znasz lepiej niż ja.-uśmiech jaki jej zaserwowałem był miły, szczery i pełen podziwu.-Byłaś w karczmie, ja chodzę tylko bocznymi uliczkami z dala od centrum. Chyba czuję się tam bezpieczniej.-zaśmiałem się by rozluźnić atmosferę, która raczej tylko mi, z niewiadomych powodów, wydawała się być lekko napięta.
Nie chodziło mi o normalne uliczki na obrzeżach miasta, tylko o takie ciemne zakamarki gdzie człowiek cały czas czuje na sobie czyjś wzroki i wyjmuje nóż słysząc najmniejszy szelest. Czuję się bezpieczniej w miejscu gdzie na każdym kroku ktoś może cię pobić, okraść lub zabić. Nie mówię, że ja też nie straszyłem innych, ale świętym też nie byłem, nikt nie jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tarethiel Saeweth

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 11/04/2016

PisanieTemat: Re: Skaliste Wybrzeże    Sob Maj 21, 2016 10:10 pm

Odpowiedź młodego mężczyzny nieco ją rozczarowała, chociaż spróbowała nie dawać tego po sobie poznać. Jak najpewniej się okaże, i on może być po prostu kimś przyjezdnym który dopiero co przybył w te strony, a nawet jeśli zabawił tu dłużej, to nie zna wszystkich tutejszych miejsc. Tak, to mogło być to.
- Faktycznie uliczki są chyba bezpieczniejsze.. Albo ja miałam pecha trafiając na bandę wyjątkowych chamów.. Z resztą, nieważne. Na szczęście znikli mi z oczu i więcej ich nie widziałam. - dodała tylko odnośnie niefortunnych wydarzeń z Ysis. Nie było po co tego roztrząsać, jeśli nie musiała, a miała też pewne przeczucie, że ktoś kiedyś może chcieć ją o to znowu wypytać.
- Rozczaruję ciebie - kontynuowała - ale nie znam ich zbytnio. To moja pierwsza wizyta w mieście, nie jestem stąd. Trudno mu się do tak dużej zmiany otoczenia przyzwyczaić, wcześniej bywałam w malutkich mieścinach, wioskach, osadach wręcz. - powiedziała patrząc na blondyna nieco wstydliwym wzrokiem. Pewnie zaraz wyjdzie na wieśniaczkę, która z resztą była, ale nie była chętna tego okazywać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Likes Wati

avatar

Liczba postów : 141
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: Skaliste Wybrzeże    Sob Maj 21, 2016 11:32 pm

Ja w porównaniu z nią chyba miałem szczęście, bo ostatnio nie spotkałem żadnych agresywnych elfów. Może po prostu chodzę w złe miejsca. Tak szczerze to chciałem wziąć udział w jakiejś walce, czy nawet zwykłej bójce, którą spowodował jakiś biedny pijaczyna. Niestety, a może na szczęście, znałem swoje możliwości i odporność mojego ciała na obrażenia, dotknij lekko i już się siniak robi.
Założyłem kurtkę na grzbiet by ochronić się przed morską bryzą.
Szczerze się zdziwiłem usłyszawszy, że dziewczyna nie zna miasta. To w pewien sposób zaburzyło mój tok rozumowania, który mówił, że każda spotkana osoba jest z tych okolic i zna je jak własną kieszeń.
Słowa ,,rozczaruję cię'' szczególnie przykuły moją uwagę. Wpatrywałem się w Tare w dziwną ciekawością.
Słuchając jak opisywała miejsce swojego dotychczasowego zamieszkania moja dusza zaczynała się coraz bardziej śmiać. Kiedy elfka starała się wytłumaczyć w jak bardzo malutkiej wioseczce żyła uśmiech mimowolnie pojawił się na mojej twarzy by po chwili zamienić się w radosny śmiech. Sam siebie zaskoczyłem śmiejąc się na głos przy nowo poznanej osobie, ale nie mogłem się powstrzymać.
-Prze..haha..przepraszam, ale...no.. Po prostu zaskoczyła mnie twoja zmiana.-popatrzyłem na nią rozbawionymi oczami-Najpierw mnie wystraszyłaś swoją pewnością siebie a teraz...he he..nagle wydajesz się być zawstydzona.-powoli uspokoiłem śmiech wywołany w sumie nie wiem czym.-Powiem ci jedno. Nie ma co się wstydzić bo przecież to nie my decydujemy gdzie się rodzimy.
Nie przerywając swojego monologu odskoczyłem od niej o krok i rozłożyłem ręce na boki.
-Spójrz na mnie Tarethiel.-powiedziałem dumny- Przez 17 lat nie wychodziłem z lasu. Tam potrafiłem zrobić wszystko, tu, w mieście, nie potrafię nic.
Uśmiechnąłem się przyjaźnie mając nadzieję, że dziewczyna nie weźmie mnie za wariata.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Skaliste Wybrzeże    

Powrót do góry Go down
 
Skaliste Wybrzeże
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Skaliste wybrzeże
» Kamieniste wybrzeże.
» Wybrzeże
» Wielkie Księstwo Ro - wybrzeże

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fiala'ris :: królestwo :: Gaya'Ros :: Archipelag-
Skocz do: