Fiala'ris

forum pbf
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 droga do pałacu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Rossuwa
Admin


Liczba postów : 197
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: droga do pałacu   Sob Kwi 09, 2016 3:49 pm


~~~~~~
Droga prowadzi do głównej bramy, jest długa i kręta. Często jest używana, wiele tu podróżujących, gońców i podwładnych Króla. Zazwyczaj jest również patrolowana przez Królewskich Zwiadowców.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://fialaris.forumpl.net
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: droga do pałacu   Wto Kwi 19, 2016 10:12 am

Muszę przyznać, że boję się tu patrolować. Droga do pałacu to droga do króla, a droga do króla to droga na stryczek. Nie chciałbym spotkać monarchy ponownie, cały czas pamiętam, jak uroczo mnie potraktował.
Stałem nieruchomo na tle lasu, okryty szarozielonym płaszczem, z kapturem narzuconym na głowę. Byłem niemal niewidoczny dla nadjeżdżających w tę stronę wozów bądź przechodzących ludzi, ale ja widziałem ich doskonale. W zasadzie mój patrol tutaj był umowny. Zwiadowcy nie zajmują się sprawdzaniem ludności, po to są strażnicy pałacowi, a żadna nadchodząca armia czy szpiedzy nie będą korzystać z odkrytej drogi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel Scoia'tael

avatar

Liczba postów : 94
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: droga do pałacu   Wto Kwi 19, 2016 10:31 am

Szedł gwiżdżąc jakąś melodię i wymachując mieczem. Pogoda była nad wyraz ładna, więc Castiel miał na sobie przewiewne spodnie, na przedramiu metalowe obręcze, a klatkę piersiową niczym nie zakrytą.
Zadowolony wywijal mieczem na boki, z niebywałą precyzją, jedna d osób trzecich, mogła by się naprawdę zdziwić, jak potrafi władać bronią.. Lata na arenie robią swoje z elfem.
Zauważył jednak jakiegoś spietego zwiadowce, który stał jakby dzide połknął. Podszedł do niego swobodnie.
- Nie podoba Ci się na patrolu? zapytał z rozbawieniem, odsłaniając swoje białe zęby. - Vanto, nieznajomy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: droga do pałacu   Wto Kwi 19, 2016 11:00 am

Opierając się wygodnie o pień, ujrzałem sylwetkę krępego mężczyzny z włosami koloru dojrzałej truskawki. W myślach aż zacząłem go tak nazywać. Wymachiwał mieczem i z jakiegoś powodu podszedł do mnie, szczerząc się dziwnie. Nie poruszyłem się jednak, obserwowałem go spod półprzymkniętych powiek.
- Co ty wiesz o prawdziwych patrolach - mruknąłem, nie siląc się na uśmiech. - W porównaniu z nimi to jest drzemka. - Oparłem się wygodniej plecami o spory jesion, a mój płaszcz załopotał lekko na wietrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel Scoia'tael

avatar

Liczba postów : 94
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: droga do pałacu   Wto Kwi 19, 2016 1:31 pm

Przyjrzał się zwiadowcy, mrużąc oczy. Wyglądał dość ponuro. Wciąż nie mogę zrozumieć zwiadowców.. Ciekawe czy im za to płacą?- zastanowił się, rozglądając się po okolicach. Jeśli dalej będzie tak paradował bez żadnego okrycia górnej części ciała, z pewnością będzie bardzo opalony.
Usiadł się na piasku, po czym wyciągnął sobie butelkę z whisky, wychylając od razu kilka łyków.
- Zawsze ciekawiły mnie te wasze patrole...- powiedział patrząc na słońce. - Ale nie wiem czy w tutejszych, nudnych okolicach jest coś ciekawego do robienia podczas nich.- stwierdził krótko, ponownie wypijając kilka łyków. Stwierdził, że sobie chwilę posiedzi.. Nawet jeśli z tym oto tutaj elfem.
- Można Ci wypić na służbie?- zapytał z uśmiechem, czemu nie miał by się podzielić trunkiem? On gdyby był na jego miejscu, na pewno by się trochę napił.. Stanie i oczekiwanie na nie wiadomo co, musi być nudne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: droga do pałacu   Wto Kwi 19, 2016 1:43 pm

Widząc, że przysiada na piasku, bez zbędnych ceregieli również się rozsiadłem, wciąż opierając o drzewo. Słońce przyświecało coraz mocniej, więc zrzuciłem z głowy kaptur i potrząsnąłem głową, by moje włosy mogły swobodnie rozsypać się po karku.
- Teraźniejszy to zwykła, nudna formalność - zaśmiałem się serdecznie. Większość moich przyjaciół - kiedy żyła - wiedziała, co myślę o formalnościach. Skoro jednak nie miałem nic do roboty, czemu by nie zająć się robotą? Zawsze to wygląda, jakbym nie był trutniem korporacyjnym. Widząc, jak wyjmuje whiskey, uniósł lekko jedną brew i uśmiechnął się. - W zasadzie nie.
Sięgnąłem po flaszkę i bez skrępowania upiłem kilka łyków, po czym oddałem mu flaszkę. W zasadzie jak już piłem alkohol, to słaby - na pewno nie whiskey. Nie byłem wojownikiem i częściowa utrata zmysłów nie pomagała mi w niczym. Sporadycznie jednak robiłem wyjątki, w końcu kto by nie robił. Otarłem brzeg ust rękawem. - Wybierałeś się do króla?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel Scoia'tael

avatar

Liczba postów : 94
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: droga do pałacu   Sro Kwi 20, 2016 8:08 pm

Whiskey miało gorzki, lecz wyśmienity smak, co rozgrzało żołądek wojownika. Cóż, często pił alkohol, nie był pijakiem, ale robił to dla własnej przyjemności.
Uśmiechnął się, widząc, że zwiadowca to nie jakiś sztywniak który przepyta go o to co ma w sakwach, tylko się usiadł tak jak On. Strasznie nudzili go tacy ludzie.. W życiu trzeba się bawić..- pomyślał, wychylając flaszkę i odetchnął.
- Gorąco dziś.- powiedział niby sam do siebie, ale jednak Deamon na pewno to słyszał. Słońce przypiekało jego umięśnione plecy, jeszcze trochę i będzie wyglądał jak mulat.
- Nie zupełnie..- odpowiedział, znowu biorąc spory łyk whiskey. - Miałem zamiar posiedzieć trochę na arenie..- dodał i mlasnął ustami.
- Można się tam spodziewać jakichś godnych przeciwników?- zapytał nowo poznanego. - Czy same sieroty bawią się mieczami?- zaśmiał się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: droga do pałacu   Sob Kwi 23, 2016 2:46 pm

Oparłem nogę na drugiej nodze i przypatrzyłem się Castielowi spod przymrużonych powiek. Rozleniwiłem się trochę, tak działało prażące słońce, ale nie traciłem żadnej czujności - choć Truskawka... ekhem, mój towarzysz raczej nie wyglądał, jak gdyby miał zamiar rzucić się na mnie.
- Tak. Przypieczesz się jak befsztyk, nie mając nic na sobie - powiedziałem tonem burkliwym, ale przyjaznym. W zasadzie niewiele pasjonowało mnie to, czy mężczyzna ów będzie paradował wśród przestronnych połaci z gołą klatą czy nie, ale skoro już się tu pofatygował, należało podtrzymać żar rozmowy. Popatrzyłem nienachalnie na jego czerwone jak krew poległej truskawki włosy, zastanawiając się, jak bym wyglądał z podobną czupryną. No cóż, przede wszystkim nie mógłbym być zwiadowcą. Jak ukryć tak wyraziście rude pukle w cieniach drzew? Awykonalne. - Wśród sierotek górują noże - powiedziałem, odsłaniając zęby w uśmiechu i odginając połę płaszcza tak, by tamten mógł zobaczyć rękojeści mojej saksy i ostrza do rzucania. Oto konkluzja: jestem sierotą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel Scoia'tael

avatar

Liczba postów : 94
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: droga do pałacu   Nie Kwi 24, 2016 11:05 am

Castiel kątem oka spostrzegł, że ten obok przygląda się jego czerwonym włosom. Cóż, pewnie mi zazdrości.- pomyślał zadowolony, pociągając kolejny łyk whiskey... Może już wystarczy tego alkoholu. Alkoholu nigdy za wiele.- stwierdził, po czym można już się domyślić, że ilość którą wypił uderzyła już do jego główki z czerwoną czupryną.
Popatrzył głupim wzrokiem na uniesioną flaszkę. Radość życia w jednej butelce.- rzekł trochę już chwiejnym głosem.
- Ahh, porozrywam ich na strzępy..- odpowiedział Daemonowi, głaskając ręką rękojeść Zar'roca. - Eh, na Zachodzie miałem przynajmniej z kim walczyć..- przyznał z nutą smutku. No faktycznie, tam wszyscy uwielbiali areny i zabijających się gości. - Było trzeba nie spieprzać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: droga do pałacu   Nie Kwi 24, 2016 4:27 pm

Coś się nie klei ta fabuła... skończymy? Razz


Uniosłem jedną brew trochę wyżej. Mój ulubiony gest.
- Nie wątpię - odpowiedziałem mu uprzejmie, maskując wszelkie powątpiewanie, które pojawiło się na mojej twarzy. - To po co spieprzyłeś? Ta okolica jest wyjątkowo... - skrzywiłem wargi. - Nudna.
Dla wojownika, oczywiście. Sam, choć nie byłem tego do końca pewien, wyczuwałem na ulicach odór podstępu. Pod ziemią, w cieniach pomiędzy drzewami, kryło się plugastwo najwyższego sortu. Tak ciemne, że nie do dostrzeżenia gołym okiem. Wyciągnąłem lekko dłoń, osłaniając oczy przed rażącym światłem, i obliczyłem, że zostały około cztery godziny słońca. Koniec patrolu. Wzruszyłem jednak ramionami i znów przeniosłem wzrok na towarzysza.
- Muszę się powoli zbierać. Patroli nigdy za wiele- wycedziłem z krzywym uśmiechem, a potem pomachałem mu ręką, powoli znikając wśród drzew. - Shin'or.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel Scoia'tael

avatar

Liczba postów : 94
Join date : 13/04/2016

PisanieTemat: Re: droga do pałacu   Pon Kwi 25, 2016 10:26 pm

Wychylił ponownie flaszkę, napawając się tym gorzkim, lecz zarazem słodkim smakiem, piekącym słońcem i wolnością. Uwielbiał słoneczna pogodę, w końcu w jego.. okolicach zazwyczaj taka była. Piękny Zachodzie, przybądź do mnie...- pomyślał z tęsknotą za ukochaną areną, gdzie przelewał krew rywali... Chwila.. Przecież to ja odszedłem!- uświadomił sobie.. Oby słońce częściej tu gościło..
- Eh, czasami nie ma się wyboru.- wzruszył ramionami.. W sumie, mógł pozwolić się sprzedać, zostać na statku.. Ah, nie. Sprzedawać się nie mam zamiaru.- ponownie wziął łyk, co przyjemnie rozgrzało jego gardło.
Nudno mu było. Dawno nie rozciął kogoś mieczem w pół.. Nie słyszał oklasków, wiwatów i sypiących się pieniędzy, róż.. Tęsknił za tym, tęsknił za byciem elfim gladiatorem.
Ciekawe, co porabia reszta kompanii?- zastanowił się. Kiedyś ich... odwiedzę.- zachwiały mu się wręcz myśli, oczywiście od znacznej ilości trunku.
- Racja, racja..- odrzekł po chwili, lekko zdławionym głosem. - Jeśli masz dziewczynę, możesz ją ode mnie pocałować.- wybełkotał, tak, upił się. Po chwili odwrócił się i chwiejnym wzrokiem poszedł gdzieś tam.. Może do karczmy by napić się jeszcze więcej?

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: droga do pałacu   

Powrót do góry Go down
 
droga do pałacu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Droga do Hogsmeade
» Droga obok lasu
» Droga Królewska
» Droga z Magnolii do Shirotsume
» Główna droga

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fiala'ris :: królestwo :: Gaya'Ros-
Skocz do: