Fiala'ris

forum pbf
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Rzeka Gilraen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Rzeka Gilraen   Sob Kwi 09, 2016 4:41 pm


Rzeka Gilraen Yávëtil płynie powoli prze dżunglę. W jej okolicach drzewa są trochę rzadsze i rosną niskie krzewy. Wszystkie zwierzęta dżungli przychodzą tu by się napić i odpocząć. Powietrze jest ciepłe i wilgotne. W tym miejscu jest przyjemniej niż w całej reszcie dżungli, wreszcie widać tutaj błękitne niebo. Cieniu nie brakuje, wody też nie i drapieżników też niestety nie. Także trzeba mieć oczy szeroko otwarte..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   Wto Kwi 12, 2016 7:55 pm

Przepasawszy się łukiem, cichaczem zakradłem się nad rzekę. Szmer płynącej rzeki wypełnił moją głowę, a zapach różnorakich ziół kręcił w nosie.
- Rybki, rybeczki - mówiłem śpiewnie, patrząc, jak całkiem spore rybska suną kamienisto-mulistym dnem rzeki. Utarłem kilka ziół i miałem zamiar przygotować danie, które wychodziło mi z dawien dawna po mistrzowsku, ale potrzebowałem do tego jednej z tych sprytnych, łuskowatych, śliskich istotek. Inaczej ani rusz.
Chwyciłem kawał drewna i zacząłem powoli, mozolnie, ciachać go nożem, aby powstał zgrabny harpun; polowanie czas zacząć!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erina Targa

avatar

Liczba postów : 129
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   Wto Kwi 12, 2016 8:10 pm

Rozwiana grzywa, stukot pędzących kopyt i złoty błysk w oku- majestatyczne stworzenie niczym błyskawica, przemierzało okolice.
Dotarł on, ogier, aż tutaj, z dzikim parsknięciem witając rzekę i przyrodę. Jednak zauważył postać, jakiej zdecydowanie nie miał zamiaru witać.
Zarył się kopytami w ziemię, hamując, jakby po prostu zderzył się z czymś czołowo. Skierował ku elfowi gniewne spojrzenie, stając na tylnych nogach i wymachując kopytami. Tylko on mógł tutaj rządzić- był ogierem, jakiego trudno sobie wymarzyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   Sro Kwi 13, 2016 7:22 am

Uniosłem głowę, usłyszawszy stukot czarnych kopyt. Nie była to ryba, na której towarzystwo tak się nastawiłem, nie pogardziłbym jednak i tego rodzaju kompanem.
Spokojnie odłożyłem harpun, patrząc, jak ogier wspina się na tylne nogi i zaczyna siec powietrze kopytami. Pomimo nakazów zdrowego rozsądku, zbliżyłem się dwa kroki i przyklęknąłem na jedno kolano, jednocześnie chyląc głowę w geście szacunku. Miałem nadzieję że nie rzuci się na mnie - jak to koñ.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erina Targa

avatar

Liczba postów : 129
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   Sro Kwi 13, 2016 10:25 am

O, podniósł wzrok! Czyli jednak uważa się za kogoś, kto jest godzien to robić! Ale nie, władca jest tylko jeden i jest nim kary ogier.
Ryknął z ogierzym chrypnięciem kiedy ten się zbliżył, ponownie wspinajac się w powietrze.. Miał zamiar zrobić mały pokaż siły.
Ruszył galopem w jego stronę, wzbijajac w górę ziemię, trawę, pył. Nie miał zamiaru jednak potracac tego osobnika, w ostatniej chwili ominął go z głośnym rżeniem. Odwrócił się do niego, stanął i gniewnie skulil uszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   Sro Kwi 13, 2016 5:25 pm

Trwałem niewzruszenie, jakbym nic sobie nie robił z siły ogiera i jego woli walki. Nie ustąpiłem nawet o krok. Przyglądałem się ukradkiem jego wspaniale zarysowanym mięśniom i wysmukłej sylwetce. Rozpoznałem w nim konia niemal królewskiego. Nadal jednak byłem w pozycji przyklękniętej, acz wyprostowanej; by widział, że nie zamierzam nawiązywać konfliktu, ale nie będę okazywał słabości.
Zamiast tego cicho zacząłem intonować starą, spokojną, elficką pieśń wojenną. Nie rozumiałem dlaczego mój umysł zdawał się sądzić, że to coś da, że to ma sens, że wojna może być cichym wspomnieniem, głosem, który obudzi przeszłość...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erina Targa

avatar

Liczba postów : 129
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   Sro Kwi 13, 2016 9:53 pm

Długa grzywa falowała, kiedy ogier galopował, ogon niczym chorągiew rozciągał się za nim.. Był uosobieniem majestatu.
Konie, konie i konie. Czy jest jakiś inny środek transportu? Jest, lecz to one są wytrzymałe, szybkie i zwinne. Pod wierzchem nie zastąpione.
Ogier po raz kolejny się rozpędził, wzbijając kępki trawy w powietrze, rył kopytami ziemię. Wiedział, jaki jest silny, piękny i wartościowy. Spojrzał jednak na elfa, jednym okiem, ze złotym błyskiem. Niech da coś od siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   Sro Kwi 13, 2016 10:05 pm

Powoli podniosłem się z klęczek, powoli podszedłem do ogiera... i nagle puściłem się potężnym skokiem, uczepiłem się jego grzywy i kłębu i zrobiłem najodwazniejsza i najgłupsza rzecz jaką zrobić mogłem; wskoczyłem dzikiemu ogierowi na grzbiet, po czym szybko schwyciłem go rękami za szyję i kolanami za boki.
Przygotowałem się na apogeum wierzgnięć i kopnięć, trzymałem się silnie - i czekałem na to, co nastąpi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erina Targa

avatar

Liczba postów : 129
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   Sro Kwi 13, 2016 10:22 pm

Elf zaczął podchodzić do ogiera, na co on chciał zareagować błyskawicznym cofnięciem się- niestety, ten drań już na nim siedział.
Jak śmiał? Czy jest idiotą, by ryzykować takie coś? Gdzie maniery elfa, stworzenia Bogów i Natury? Bogowie go opuścili.
Oburzony kopytny, z rykiem stanął na tylnich nogach, nie miał zamiaru się piórkować, to nie jest jego miejsce. Przewrócił się z impetem do tyłu, nie zważając na nic wokół, zwłaszcza na tego kogoś.. Jeśli był zwinny, a według ogiera tak średnio, to udało mu się w porę uciec.. Jeśli nie, został przygnieciony przez dzikiego konia.. I niech Bogowie mają go w opiece.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   Czw Kwi 14, 2016 6:24 pm

Uskoczyłem przed masą zwalistego, końskiego cielska, cudem, ale uskoczyłem. Miałem ułamek sekundy na to, by spełnić swój plan i ćwiczonym latami ruchem zarzucić rzemień na jego kopyta, gdy wciąż leżał. Zawahałem się jednak, bo nie chciałem tego robić. Nie w ten sposób. Byłem na to zbyt słaby, więc pogodziłem się z tym, że moja niedoszła zdobycz ucieknie, zabierając ze sobą sny i marzenia. Stanąłem w gotowości, by uciec przed strzałem kopyt lub ciosem zębów, jakimi pewnie zamierzał obdarzyć mnie dziki koń. Przekląłem własną słabość. Może już byłby mój. Dlaczego się zawahałem na ten ułamek sekundy, który wystarczył, by koń podźwignął się z ziemi...?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erina Targa

avatar

Liczba postów : 129
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   Czw Kwi 14, 2016 6:32 pm

Niestety, temu elfiemu pomiotowi udało się uciec. A zasłużył przecież, na zostanie miazgą! Ogier błyskawicznie uniósł się w górę, celując jeszcze serię kopnięć w intruza.
Ruszył galopem, wyjątkowo majestatycznym, dbał o to, by odpowiednie napiął się każdy mięsień. Grał jak istna maszyna, idealnie co do milisekundy, jeden wielki organizm, mający jeden cel. Ale coś poszło nie tak.
Końska głowa nie potrafiła skupić się jednak na kilku rzeczach. Momentalnie, zahaczył kopytem o wystający z ziemi korzeń, a wtedy, zamiast majestatycznie galopować, po prostu obalił się na ziemię. To szansa elfa.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   Czw Kwi 14, 2016 9:25 pm

Ledwo uniknąłem ciosu kopyt; ta bestia była potężna i rozsierdzona. Zacząłem poważnie obawiać się o swoje życie, przecież nie uda mi się uciec tej rozszalałej, czterokopytnej nawałnicy! Gdy prawdziwym łutem szczęścia, los podarował mi kolejną szansę, przyjąłem ją i pomimo niechęci, prędko zarzuciłem twardy rzemień na przesnie kopyta bestii, na wszelki wypadek podwójnie. Oczywiście, zostawiłem na tyle luzu, by krew mogła przepływać, lecz by nie mógł się oswobodzić; gdy zmęczy się szarpaniną, planowałem rozciąć rzemień i wykorzystać chwilową słabość karusa do brawurowej ucieczki...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erina Targa

avatar

Liczba postów : 129
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   Czw Kwi 14, 2016 10:41 pm

Koń wręcz ryknął ze złości, jak tygrys, lew, ktoś kto chce walczyć, z pewnością nie przegrać. Zaczął się szarpać, ale coś krępowało mu nogi- to ta słaba istota.
Mimo tego rzucania się wściekłego konia, rzemienie nie puściły, trzymały jego nogi jak kajdany ręce, a konie jak wiadomo zręczności w kopytach nie mają.
Zarżał wściekle, jeśli mu się nie uda uwolnić, może to oznaczać nawet i powolną śmierć.. A szkoda, by taki okaz się marnował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   Pią Kwi 15, 2016 5:26 pm

Spojrzałem na bestię, niezdecydowany. Nagle moja dłoń sama powędrowała do sakw i wyjęła z nich krótką strzałkę. Igła zalśniła, a na moim czole wystąpiły kropelki potu. Sam nie wiedziałem, czy powinienem. W życiu nie łamałem konia. W sumie żadnego zwierzęcia dotąd nie łamałem. Dotąd.
Wbiłem strzałkę i szybko uskoczyłem na odległość kilku metrów. Choć spętany, nadal był zabójczo niebezpieczny. Z ulgą - i sporym zadowoleniem - odnotowałem, że sznury nie puściły choć rzucał się i szarpał. Jest jeszcze dla mnie nadzieja...!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erina Targa

avatar

Liczba postów : 129
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   Pią Kwi 15, 2016 8:28 pm

Ogier mimo walki, nie zdołał się uwolnić.. Rzemienie elfiej roboty to było coś, nawet zwierzę jego pokroju, nie było w stanie zerwać kawałka skóry.
Opadła więc mu głowa na ziemię, a on parskając rozglądnął się wokół. Był bezbronny, czy to drapieżnik, czy coś innego, nie obroni się.
No tak, przecież jest tu ta dwunożna niezdara! Po raz kolejny próbował zerwać rzemienie, lecz w pewnym momencie poczuł ból, ukłucie.. I padł na ziemię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Taskar

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   Pią Kwi 15, 2016 9:20 pm

Omiotłem spojrzeniem bestię, upewniając się, że śpi, i że moje życie nie jest zagrożone szybkim i nagłym rozsmarowaniem jestestwa na trawie. Sprawdziłem jeszcze raz skórzany rzemień i podjąłem w myślach kilka decyzji. Zabieram to bydlę!
Zacząłem więc targać ogiera ze sobą, kierując się w żadną konkretną stronę - musiałem znaleźć odpowiednie miejsce przypadkiem. Po chwili opuściłem tutejsze tereny.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   Nie Maj 15, 2016 8:10 pm

Kei'ra należy do osób, które wręcz nigdy nie rezygnują z tego czego chcą... Ze swojego celu, nawet jeśli nie widać zbyt dobrych skutków. Jednak na to zadanie co raz bardziej traciła wiarę.. było to z jednej strony wręcz niemożliwe.
Zasrany król-pomyślała poirytowana. Cóż.. dziewczyna nie należała do jakiś zaawansowanych treserów, i jeszcze nigdy nie szukała tak rzadkiego jelenia, zwłaszcza, ze zbyt mało się o nim dowiedziała.
Westchnęła, kierując się w stronę rzeki Gilraen. Drzewa uginały się pod wpływem wiatru, a trawa kołysała się niczym ocean zieleni. Słońce świeciło, przedostając się przez szpary między drzewami, nadając temu miejscu dożo tajemniczości, a za razem spokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erina Targa

avatar

Liczba postów : 129
Join date : 09/04/2016

PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   Pon Maj 16, 2016 11:35 am

Było słonecznie, miejsce prawdziwie wiosennie, pachniało kwiatami, czystą wodą i nieskazitelnie świeżym powietrzem.
Wszystko wyglądało jak należy, na drzewach ćwierkały ptaki, ale.. Ale Elfka usłyszała jakiś dźwięk, gdzieś tam w oddali, pośród drzew.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kei'ra Ringëril

avatar

Liczba postów : 110
Join date : 07/04/2016

PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   Wto Maj 17, 2016 7:18 pm

Pogoda zapowiadała się wspaniale. Słońce dawało o sobie żywe znaki, przez co dziewczynie robiło się co raz cieplej. W tle można było usłyszeć ćwierkanie ptaków, lub ciche szeleszczenie iści.
Szła ostrożnie, i starając się by jak najciszej, w końcu nie wiadomo, czego można się tu spodziewać. Może akurat, los się do niej uśmiechnął i spotka tu byka, lub łanie?
Gdzie nie daleko siebie usłyszała jakieś odgłosy, które na pewno nie należały do jakiegoś przeciętnego zwierzaka.
Rudowłosa ruszyła za odgłosami, z nadzieją, że jest co raz bliżej swojego sukcesu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rzeka Gilraen   

Powrót do góry Go down
 
Rzeka Gilraen
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Rzeka Severn
» Rzeka Lawy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fiala'ris :: kraina :: Megli'vorn-
Skocz do: