Fiala'ris

forum pbf
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ruiny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Rossuwa
Admin


Liczba postów : 197
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Ruiny   Pią Kwi 15, 2016 12:31 am


~~~~~~~~
Ruiny budowli, które niegdyś zdobiły morskie tereny. Co prawda, można tu czasami spotkać przepływającą łódkę, ale na co dzień port nie jest używany.. No chyba, że przez przemytników oraz speców od nielegalnych spraw.
Domy są opuszczone, niektóre przy mocniejszym uderzeniu, mogłyby się po prostu rozsypać.. Więc należy tu również uważać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://fialaris.forumpl.net
Ceirsei Idhar

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 19/04/2016

PisanieTemat: Re: Ruiny   Wto Maj 03, 2016 12:45 pm

Tym razem nie była odziana w bogate suknie ani ozdoby. Miała, oczywiście, ciasno sznurowany, biały gorset, lecz na nogach getry z miękkiej skóry i wysokie buty. Ramiona okrywała jej biała, niemal przezroczysta tkanina plącząca się na wietrze. Jasne włosy splotła w warkocz spuszczony luźno po lewym ramieniu. Cała jej sylwetka zdawała się niemal ulotna, eteryczna. Zupełnie do tego nie pasowała pochwa z ciemnej skóry dyndająca u jej biodra, skrywająca długi sztylet; nazywała go sztyletem, choć wyglądał raczej jak cienki miecz. Lekki i poręczny dla kobiety, lecz zdolny odłupać napataczającemu się delikwentowi głowę.
Rozejrzała się - było pusto. Nigdzie nikogo, nawet z jej obstawy. Przestała więc udawać i opadła ciężko na jakiś kamień, tuż przy wodzie. Nareszcie. Życie pod ciągłą obserwacją króla było trudne i nieprzyjemne, a także wymagało ciągłego trzymania się na baczności - cóż, choć staruszek był głupcem, ludzie na jego usługach nie zawsze mogli poszczycić się tym mianem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Galadriela Valar

avatar

Liczba postów : 84
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Ruiny   Wto Maj 03, 2016 1:03 pm

Stopy Galadrieli odziane w buty z miękkiej skóry ledwo co dotykały ziemi. Stąpała cicho, nie płosząc nawet zająca, który spoglądał na kobietę z wyraźnym zaciekawieniem. Minęła go szybko, wkrótce przechodząc do spokojnego truchtu, który pozwalał jej na lepszą ocenę sytuacji. Do jej uszu dotarł przyjemny szum morza. Nagle poczuła przemożną chęć pobiegnięcia w kierunku plaży, aby napawać się widokiem szarych fal, aczkolwiek w ostatniej chwili zdusiła w sobie to uczucie. Zagryzła wargi, ostrożnie stąpając pośród ruin miasta. O plecy zwiadowczyni obijały się dwa skrzyżowane miecze. Nie były one odpowiednie dla kobiety, ale tylko takie znalazła w swojej samotni. To miasto... kiedyś musiało być świetnym ośrodkiem handlowym łączącym naszą krainę z innymi, a coś spowodowało, że nagle wszyscy zapragnęli się stąd wynieść. Na pierwszy rzut oka było wiadomo, iż rybacy i ich rodziny opuszczali to miejsce w pośpiechu. W domach stały odsunięte krzesła, a nawet na jednym z stołów stała miska z chochlą. Kramy pełne były szczątków roślin i tkanin. Wzdrygnęła się, docierając do jego z mniej uszkodzonych budynków. Chłód kamiennych ścian przeniknął ją do samych kości, więc jej ciało odruchowo, próbując walczyć z zimnem, zaczęło drżeć. Ostrożnie stawiała każdy swój krok na wyjątkowo solidnych schodach, aby po momencie odkryć, iż dachu... nie ma. Wyszczerbione boki przypominały zęby, ale dzięki nim mogła liczyć na ochronę i lepszy widok niż z dołu. Zmarszczyła nieco czoło, na brzegu widząc nieznajomą sobie postać. Przylgnęła do ściany, kątem oka spoglądając na nią badawczo. Jeden moment wystarczył, by wiedziała, skąd jest. Zaklęła w myślach, zastanawiając się, czemu to zawsze musi się jej przydarzyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceirsei Idhar

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 19/04/2016

PisanieTemat: Re: Ruiny   Wto Maj 03, 2016 2:05 pm

Wyciągnęła długie nogi, rozsiadając się wygodniej, pewna, że nikogo nie ma w okolicy. Cóż, skąd miała wiedzieć, że zwiadowczyni - z jakiegoś powodu uzbrojona w dwa długie miecze, które bynajmniej nie stanowiły standardowego ekwipażu tejże jakkolwiek elitarnej jednostki - czai się tuż za rogiem, skoro stąpała tak bezgłośnie. Wszakże zwiadowcy byli mistrzami podchodów. Niektórzy, pod tym względem ufając stereotypom i plotkom, uważali ich za czarnoksiężników. Ceirsei jednak nie dawała zwodzić się na manowce takiemu gadaniu, mało komu wierzyła w jakimkolwiek aspekcie. Nie zmieniało to jednak faktu, że cichaczem poruszająca się kobieta pojawiła się nieopodal doradczyni samego króla, skryta umiejętnie w mroku, a ta nic o tym nie wiedziała. Wrodzona życiowa ostrożność nie sprawiła jednak, by zaczęła robić coś, co mogłoby zaszkodzić interesom przezeń prowadzonym. Zawiał chłodniejszy wiatr, szarpiąc chustą na jej ramionach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Galadriela Valar

avatar

Liczba postów : 84
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Ruiny   Wto Maj 03, 2016 2:59 pm

Odetchnęła głęboko. Naprawdę nie wiele słyszała o tej kobiecie mieszkającej na dworze u króla. I to też nie napawało jej zbytnim optymizmem. Cóż, w końcu nie mogła zakładać, że będzie miała wobec niej pokojowe zamiary. Miała podstawy aby nie wątpić w takie przypuszczenia. Wskoczyła zręcznie na odsłoniętą podstawę ściany, która mogła być brana za niewysoki murek. Oparła się bokiem o nierówno wyszczerbione kamienie, z ukrytą nonszalancją spoglądając na szamankę. Posmakowała ten wyraz raz po raz w swoim umyśle, zastanawiając się, czy plotki opowiadane właśnie o niej były prawdą.
- Pani, co robisz tutaj sama? - zapytała pewnym siebie głosem, próbując zamaskować rozbawienie, które niepostrzeżenie wkradło się w tonację głosu elfki. Spoglądała na nią z wyraźnym zaciekawieniem igrającym w srebrnych tęczówkach odbijających nikły kolor ponurego morza. Jego szum skutecznie uniemożliwiał większą koncentrację na nieznajomej. Zmarszczyła czoło, nieco przekrzywiając głowę w jedną z stron.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceirsei Idhar

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 19/04/2016

PisanieTemat: Re: Ruiny   Wto Maj 03, 2016 7:51 pm

Zwróciła swoje oblicze ku szczupłej sylwetce, która nagle wyłoniła się zza ruin. Jej pojawienie się zaskoczyło Ceirsei, chociaż wolała nie dać tego po sobie poznać. Słysząc pytanie, uśmiechnęła się przelotnie, jednocześnie gładząc palacami rękojeść kryształowego ostrza. Był to rodzaj odruchu, a może ostrzeżenia? Jakkolwiek to było, dłoń kobiety ześliznęła się po skórzanych getrach i dosięgnęła źdźbeł trawy porastającej pagórki. Jednym okiem spoglądała spokojnie na zwiadowczynię - bo to nią właśnie była nieznajoma istota. Tak, z całą pewnością. Ceirsei rozpoznała to po kocich, bezszelestnych ruchach i zadziwiającej swobodzie, z jaką tamta się do niej odnosiła. Aczkolwiek... wyglądała nawet trochę zabbawnie z tym uśmieszkiem i ciekawoscią blyszczącą w oczach. Jak psiak, który przekrzywia łepek w oczekiwaniu na słowa domownika. Pana.
- Ach, nic szczególnego. Czasami warto uciec od wytworności zamku i zgiełku miasta. A to miejsce... napawa spokojem.
Żadnej ludzkiej nieczystej duszy! Co za ulga! Ceirsei ceniła święty spokój nad wszystko. Ha... śmierć jej się spodoba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Galadriela Valar

avatar

Liczba postów : 84
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Ruiny   Sro Maj 04, 2016 9:26 pm

Bacznie obserwowała nieznajomą, mrużąc powieki. Nieznacznie uniosła kąciki swoich ust ku górze, kiedy to wręcz pieszczotliwym dla niej gestem pogładziła swój miecz. Czyli... raczej nie miała pokojowych zamiarów. Uosobienie chłodnej postaci króla, ponieważ nie było trudno doszukać się tych nieznacznych gestów, które świadczyły o jego bliskiej obecności przy szamance. Odkąd tutaj była, kobieta hardo wpatrywała się przed siebie, ani na chwilę nie opuściła podbródka. Dla innych takie odruchy były symboliczne, ale tak naprawdę mogły powiedzieć więcej o człowieku niż jego mowa.
- Spokojem? Jest to ostatnie określenie, jakiego użyłabym w stosunku do tego miejsca, szamanko - powiedziała, siląc się na lekki ton głosu. - Raczej nie powinno się tutaj przychodzić... samemu. Ludzie mówią, że dzieją się tutaj dziwne rzeczy.
Nie, żeby to było kłamstwo. Swego czasu słyszała nawet o duchach rybaków, którzy zginęli podczas sztormów i mieli nawiedzać stare ruiny tego portu. Podobno słyszano tu także zawodzenie ich zmarłych żon, które często z powodu tęsknoty targały się na własne życie. Galadriela natomiast nie wierzyła w takie plotki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ruiny   

Powrót do góry Go down
 
Ruiny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Ruiny Zakazanej Świątyni
» Ruiny miasta Ilion
» Ruiny Magazynu
» Ruiny Eisenwald
» [ME] Tajemnicze Ruiny

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fiala'ris :: królestwo :: Gaya'Ros :: Archipelag-
Skocz do: